Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

O weganinie z Lanckorony





Był raz weganin z Lanckorony,
Który uwielbiał korniszony
I mawiał: – Tak,
To jest ten smak
Pod befsztyk średnio wysmażony.

Na befsztyk jeździł do Winnicy.
Tam go robili z soczewicy.
(Bo tam jest knajpa
Johanna Kneippa
Przy Bernardyńskiej gdzieś ulicy.)

Lecz w piątki jeździł do Kórnika
Na befsztyk z prawdziwego byka.
Chciał pójść do nieba,
No a potrzeba
Umartwień z wiary wprost wynika.


autor

jastrz

Dodano: 2024-03-03 00:01:15
Ten wiersz przeczytano 459 razy
Oddanych głosów: 13
Rodzaj Limeryk Klimat Wesoły Tematyka Jedzenie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (13)

andreas andreas

Przez żołądek do serca

nie umie pichcić Małgosia w Lądku
nawet na twardo jajek we wrzątku
że w przysłowiach wielka siła
to do kilku serc trafiła
gdy już leżeli na jej żołądku

Bezmięsny piątek

Staś chciał pobożną Lucynkę w Lądku
schrupać jak przysmak po kawalątku
wyposzczona biedna mała
bożych reguł przestrzegała
kazała sprawić mu się do piątku

Pan Bodek Pan Bodek

Super limeryki, Michale. +++

Milego poniedzialku. :)

jazkółka jazkółka

:-)
Ooj tam, oj tam, to były pewnie befsztyki z byczków
(tak u nas mówią na aksamitki) :)

Aniek Aniek

świetny limeryk. Pozdrawiam

molica molica

Witaj,

to był 'prawdziwy' weganin - żeby tak jeździć po
korniszony i soczewicę.../+/

Pozdrawiam niedzielnie, z uśmiechem.

molica molica

Witaj,

to był 'prawdziwy' weganin - żeby tak jeździć po
korniszony i soczewicę.../+/

Pozdrawiam niedzielnie, z uśmiechem.

mariat mariat

Weg Anin - czyli z dala leży jakiś Anin, Anin ale kto?
co? Chłop a może pies.
W tej Lanckoronie na zagonie do dzisiaj są ślady
biegnącego do Anina. I choć leży tenże Anin w
stolicznym Wawrze, to każdy kto historię poznaje,
solidnie się maże. Resztę to już znacie, a jak nie
znacie, to czytajcie.

krzemanka krzemanka

Fajny tryptyk o pseudo weganinie:)
Miłej niedzieli:)

Marek Żak Marek Żak

Fajna i przewrotna ta limerykowa historia. Pozdrawiam

anna anna

rozbawiłeś. Myślę, że sporo takich wegetarian u nas
można spotkać.

JoViSkA JoViSkA

Nie ma to jak kawał prawdziwego mięsa,
za żadną sałatę nie oddam ni kęsa :))

Pozdro! :))

GabiC GabiC

Fajnie.
Z wielką przyjemnością przeczytałam.
Pozdrawiam ciepło Michale:)

sturecki sturecki

Bardzo zabawny zbiór limeryków
o dietetycznych upodobaniach,
dotyczący w szczególne konsumpcji befsztyków.
(+)


Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »