Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

ballada o czyściochu

przyszedł delikwent z roboty
tak zmęczony
przepocony
ogolony…?.....jeszcze był
o śnie śnił

„ona mu mówi; idź do kąpieli
a on się boi, że się wybieli”

on szybko ściąga swoje galoty
z roboty dumny
wyciera poty
bierze perfumy
daje całuska
i hop do łóżka

rano się budzi
coś mu się śniło
- jakie tam brudy
…się wykruszyło

na czystość facet był tak ostrożny
teorię miał swą, więc tak jej gada:
kochanie…brud taki to nie jest groźny
pod kołdrą wyschnie i sam odpada

dnia następnego tramwajem jedzie
a tu czuć śledzie
jakieś nieznane
perfumowane

ludzi tłum
nagle…buum..!!!

sprawa niemiła
każdy się chowa
bo się zrobiła
mieszanka wybuchowa

wybuch przetrzepał brudasom łachy
i teraz jeżdżą same czyściochy

będę nieskromny, lecz powiedzieć muszę, bo rzecz to jest nagminna ballada moja wisieć powinna w każdym tramwaju i autobusie.........

autor

yamCito

Dodano: 2007-01-14 12:30:38
Ten wiersz przeczytano 709 razy
Oddanych głosów: 13
Rodzaj Rymowany Klimat Wrogi Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »