Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Debaty i życie

naszym politykom

W telewizyjnym studio od rana dyskusji płomień się jara,
A pewna pani (niech będzie z Łodzi) nie wie co włożyć do gara.
Wzrok tępo wlepia w kilku debili myśląc co wrzucić do zupy,
oni też myślą - na ile można w teatrze obnażyć dupy.
Ósemka dzieci buzie rozdziawia niczym pisklęta puchówek,
a pani martwi się jak to będzie gdy dadzą po te pięć stówek.
Pięć razy osiem - o Boże drogi ! To przecież cztery tysiące !
Teraz mój chłop już nie wytrzeźwieje - oj biedne te moje brzdące.
Ja chciałbym tutaj panią pocieszyć (dwa końce mają kije)
- zawsze jest przecież większa szansa że teraz na śmierć się zapije.

Dodano: 2015-11-23 18:57:46
Ten wiersz przeczytano 653 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Rymowany Klimat Refleksyjny Tematyka Polityka
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (5)

karmarg karmarg

dobra ironia na dzisiejsze czasy :-))
pozdrawiam

najdusia najdusia

Pięćset, czyli pół tysiąca
do końca miesiąca?

krzemanka krzemanka

Dobra refleksja, napisana osiemnastozgłoskowcem (poza
dwoma ostatnimi wersami). Do przedostatniego wersu
dodałabym "te" przed kije.
A ostatni czytam sobie po przecinku
"a dzięki temu jest większa szansa, że mąz na śmierć
się zapije".
Wiadomo, że to sugestia czytelnicza ,z którą autor
zrobi co zechce. Miłego wieczoru.

marcepani marcepani

ironia, a jakże zasłużona.

BaMal BaMal

humor dopisuje w wierszu i zapewne w życiu Pozdrawiam
serdecznie autora:))

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »