Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

fotografie

fotograf musiał milczeć
uwieczniać obiekty
ustawione rzędami lub pojedynczo

włożyć czapkę
bez czapki
obrócić się na lewo
zdjąć szmaty nie zasłaniać
nie pokazywać emocji

fotograf zaciskał zęby
pstrykał archiwizował

w rozpaczy przeklinał Boga

ostateczne momenty
nagie piszczele żebra
wydęte z głodu brzuchy
wielkie jak otchłań oczy
bezbronnych dziewcząt chłopców
w pasiakach


nad nimi kanibale - ścierwo
śmiech
z umierania

choć mocy nie mam boskiej
rozgrzeszam z przeklinania
tego fotografa

autor

cii_sza

Dodano: 2020-01-26 17:22:51
Ten wiersz przeczytano 413 razy
Oddanych głosów: 21
Rodzaj Nieregularny Klimat Dramatyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (29)

cii_sza cii_sza

Dziękuję najserdeczniej za słowa pod wierszem.
Pozdrawiam.

Tessa50 Tessa50

Halinko z podziwem dla Ciebie. Z odwagą, realizmem i
niepowtarzalnym stylem umiesz ukazać różne sfery
życia.Aż ciarki i przeszły po skórze...Sercem dziękuję
za komentarz :) pozdrawiam :)

kuba-winetu kuba-winetu

Fotografia to coś co pomaga zobaczyć przeszłość
.Pasiaki głód znęcanie się nad bezbronnymi .Moja Mama
opowiadała o tym jak byłem małym chłopcem co widziała
i przeżyła.
Jak umierało po 50-70 więźniów dziennie, jak jedli
kartofloki to takie płatkowane kartofle zasrane przez
psu i koty . Nie wiem jak się pisze Buhenwald to
przekleństwo. W
dzieciństwie często opowiadała i płakała. Kończę i
pozdrawiam serdecznie

Arturro Arturro

Czarno-biała fotografia
Na niej życie tuż przed śmiercią
Tylko paski i czoła epitafia
Oczy strachu strute rtęcią

wolnyduch wolnyduch

Tak Halinko, to było okropne,
a co powiesz na to, gdy niemowlęta mordowano, co one
zawiniły?...

cii_sza cii_sza

Wybaczcie bledy. Pisalam z tel.

cii_sza cii_sza

Ogladajac uroczystosci rocznicowe w Oswiecimiu wciaz
mam odczucia takie jak w swoim pierwszym wierszu o tym
miejscu - "Boso". Moj Boze... nigdy tego nie pojmę.
NIGDY. Mama mi opowiada znow po raz kolejny jak
niemieckie dzieci przezywaly ha od swini polskiej i
popychaly i jak nawet do okna bala sie podejsc. To
mialo miejsce na wsi na przymusowych robotach, gdzie
byla z rodzicami. Dzis ma 83 lata. Wtedy byla malym
dzieckiem a pamięta wszystko. Moj Boze... ile
nienawisci w tym barodzie byc musialo ze male dziecko
bylo tak chowane ze inne dziecko tak traktowalo.

cii_sza cii_sza

Dziekuje Wam z calego serca za pochylenie sie nad
wierszem. Dzis jest szczegolnie aktualny:(

AMOR1988 AMOR1988

Ciekawy wiersz z ważną wymową.

U mnie też pojawił się wiersz o fotografii.
No i goszczę u Ciebie na dłuższa chwilę :)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Co musieli Ci ludzie ucierpieć od takich kanalii.
Zdjęcia uwiecznili, tylko trudno je oglądać.
Pozdrawiam serdecznie.

Pan Bodek Pan Bodek

Niesamowicie wyrazisty obraz.

Dramat jest w wersach i pomiędzy nimi, a temat płacze.


Pozdrawiam serdecznie

Kazimierz Surzyn Kazimierz Surzyn

Bardzo mocny, prawdziwy przekaz, są dowody zbrodni, na
duże TAK, pozdrawiam serdecznie.

DWC. DWC.

mocny i mądry przekaz i fantastyczna
puenta...pozdrawiam

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »