Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Fui virginem

Wczytaliśmy tak śpiesznie, że nawet drań komar
pisk zamienił w melodię, krwią oszołomiony.
Feromon pocałunkiem osiedlił na dłoni.
Poezja, kąsanie, brzask. Wreszcie księżyc umarł.

Spowiedź dawno ukryta w tej cząstce pamięci.
Nęci grzech dokonany, szkarłat w prześcieradle.
Nie pamiętam nic więcej, gdyż w stupor zapadłem,
pierwszy raz, nim zacząłem przebierać jak leci.

W śmieciach znaleźć możecie CV i konkrety.
Na nic zda się powtórka z dziabnięcia owada.
Delektuję się jadem miodowej królewny.

Stary piernik, na którym pokruszono zęby,
w dziewiczych strofach grzebie, jakby zwłoki sprawiał.
Nekrofil poetyckie opowieści przędzie.

autor

beorn

Dodano: 2018-11-29 17:03:13
Ten wiersz przeczytano 378 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Sonet Klimat Refleksyjny Tematyka O brzydocie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (14)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Zatrzymujesz ...ale to wcale nie znaczy, że
zrozumiałam. Twoje wiersze wymagają specjalnego
czytelnika. Pozdrawiam

niezgodna niezgodna

...zatrzymałeś mnie na dłuższą chwilę; ciekawe,
troszkę pikantne, zawoalowane...hm ok daję plus i
dobrej nocy życzę:))

beorn beorn

Aha, o tym nie wiecie!
Od niecałego miesiąca znów chodzę na dwóch nogach.
Początkowo to było bardzo bolesne i nie mogłem obyć
się bez kul.
Teraz przestało boleć, prawie.
Staram się w chodzie dorównać lub przewyższyć innych
przechodniów.
Proteza jest byle jaka i strasznie ciężka.
Ale kiedyś sprawię sobie taką do biegania.
Jestem upartym facetem. Nie tylko poetą.

Mirabella Mirabella

No co autorze fajny wiersz , szczery ....

mariat mariat

Dzięki za wyjaśnienie. Tu jestem zielona, stąd i moje
zapytanie było.

anna anna

skomplikowane relacje miłosno-poetyckie.

beorn beorn

"feromon pocałunkiem osiedlił na dłoni"
To złożona metafora dotycząca zarówno pocałunku, jak i
całego aktu seksualnego.
Feromony to takie biochemiczne owadzie pismo
nakazujace takie czy inne działanie.
Otóż nie "się"
Moje metafory są dosyć proste, choć i skomplikowane.
W jednym wersie umieszczam ukąszenie owada, pocałunek
i zapach krwi.
Nie muszę tu pisać o defloracji, co brzmiałoby bardzo
nieładnie.
Zabieram w świat wyobraźni, o ile potrafi się do niego
dotrzeć.
Pierwsza strofa jest metaforycznym erotykiem
pierwszego razu i śmierci niewinności, która ulata
wraz z księżycem.
Przyjmijmy, że feromon osiedlił komar niecnota, ale to
oczywiście takie poetyckie bajanie.
Kochankowie też wydzielają feromony.
Wiele związków pomiędzy ludźmi zawieranych jest na
nosa.
Zmysł węchu jest najpierwotniejszym ze zmysłów.
To zapachy budzą najsilniejsze skojarzenia.
Dzięki, mariat, za drążenie tematu.

mariat mariat

Hmm - niewinność zmarła w momencie ugryzienia owocu
przez biblijną Lady.
Była wina i była kara.
Resztę, chyba zna większość Ziemian.

A swoją drogą - wiersz nie całkiem gładko pozwala się
odebrać, bo np.
"Feromon pocałunkiem osiedlił na dłoni."
Kogo osiedlił? Jeśli sam się, to osiedlił się. Tu mam
niejasność.

beorn beorn

Moje sumienie, tak jak pewnie i każdego z was nie jest
zbyt czyste.
Na szczęście nie jest obciążone przestępstwami. Co
najwyżej błędami, na których się uczę. Gorzej jeżeli
moje błędy kogoś skrzywdziły.
To odpowiedź dla mariat.
Poza tym, wiersz jest o śmierci niewinności. Tak w
życiu jak i w poezji.
Tak sobie myślę o charakterze spowiedzi.
Właściwie prawdziwi poeci spowiadają się przez cały
czas. Nie w konfesjonale.

Jerzy

mariat mariat

Z mojej strony inny blask tego wiersza, poezja tu
owszem, lecz w temacie wielkie rozdarcie.
I po kolejnym szukaniu dziury w całym, prawie
oniemiałam - spowiedź? zagłuszanie sumienia? czy
chwalby część niezmienna?

krzemanka krzemanka

Nieco tajemniczo brzmi ten sonet.
Spojrzenie na życie i twórczość.
Miłego wieczoru:)

Sotek Sotek

Rozbudzający wyobraźnię i skłaniający do refleksji
przekaz.
Pozdrawiam.
Marek

marcepani marcepani

Pierwsze zachłyśniecie poezją... pierwsze
najszczersze, najczystsze - potem to już rutyna i
pokruszone zęby.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Pierwsze wiersze zwykle mają to "coś".
A potem, cóż, sonety... w dodatku księżycowe.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »