Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Historia pewnego poety

Poeta pewien pomysłów miał dwieście
z piórem i kajecikiem wciąż chodził po mieście,
Każdą swą myśl pospiesznie chciał notować
by żadna z nich przed zapisem nie mogła się uchować.

Pisał wczesnym rankiem, w południe i o zmroku,
wersami zapełniał stronice na każdym niemal kroku.
Celem jego - pozostawić życiowej wędrówki ślad,
choć nie umieszczał w swoich wierszach miejsc ani dat.

Minione chwile i ulotne wspomnienia,
tęsknoty dalekie, prawdy i niedoścignione marzenia,
a także uczucia głębokie słowami przyodziewał –
kunszt na miarę artysty jakiego nikt się nie spodziewał.

Nadeszła jednak chwila w życiu naszego poety,
która wszystkie barwne myśli zamieniła na konkrety.
Usiłował wielce wdzięczne zdania sklecić,
na nic poszły jego próby – natchnienia nie udało się wzniecić.

Pokornym będąc o wenę Boga poprosił,
przy każdym zachodzie słońca modlitwy gorące zanosił.
Lecz Bóg na prośbę poety nie przystał,
rzekł: Toć ty za szybko pomysły swoje wykorzystał!




...na przekór wierszu: niewyczerpalnego źródła pomysłów wszystkim czytającym:)

autor

La crima

Dodano: 2010-04-10 00:25:25
Ten wiersz przeczytano 419 razy
Oddanych głosów: 20
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (16)

lotka lotka

nie wiem co to wena, bom nie poetka:)
ale to "coś" dopada" znienacka i podszeptuje
słowa...:)

wravera wravera

z weną bywa róznie

czuły szept czuły szept

Nie ma weny i pomysłów, ale zawsze niespodziewanie się
pojawiają. Zaskakują nawet w środku nocy.

TeniaBrass TeniaBrass

A tu co tak pesymizmem powiało?
Z talentem człowiek się rodzi, trzeba tylko odczekać i
wróci wena:)

promienSlonca promienSlonca

Bardzo prawdziwy wiersz i cala prawda:)
Pozdrawiam.

poniwiec poniwiec

Pomysł przedni, nawet pewne mankamenty warsztatowe mi
nie przeszkadzają.

Ninoczka Ninoczka

Skądś mi znajomy temat - choć za poetkę się nigdy nie
uważam. Wena pojawia się i znika...Jedno co bym
podpowiedziała: Staraj się rymować innymi częściami
mowy i jak przedmówcy - wyrównać ilość sylab w
wersach. Pomimo tych uchybień wiersz ma to coś.
Pozdrawiam i niezmiennej Pani Weny życzę ;)

ula2ula ula2ula

obrazkowy o poecie i tak bywa,że z zeszytem albo na
serwetkach Są tacy co nigdzie nie wychodzą ,aby pisać
Pięknie opisane starania, bo wena kapryśna jest
niekiedy,ale zawsze wierna poetom Udany Pozdrawiam:)

BiałaCzarownica BiałaCzarownica

Również chodzę z notesem w torebce:)Wiersz,bardzo mi
się podoba.Pozdrawiam serdecznie:)

zzielonegowzgórza zzielonegowzgórza

trochę mi szkoda tego poety...ładny i wesoły
wiersz,pozdrawiam

Sotek Sotek

Piękna opowieść. Myślę, że przedstawiłaś całą prawdę o
żywocie poety. Nigdy nim nie zostanę, ale przyjemnie
było przeczytać. Pozdrawiam:)

babajaga babajaga

ilość sylab w poszczególnych linijkach..w tym wierszu
akurat jest nie ważna /chociaż dopracowany zyskałby na
wartości/..dla mnie wiersz i przekaz jest bardzo
dobry..czytam i czytam i jestem pod wiersza
urokiem..bardzo mi się wiersz podoba..

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »