Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

z sercem w temblaku

pogłaszczę ciszę tamtego czasu
umilknę teraz na sekundę
i spojrzę w niebo - jakie cudne

stałam przy oknie
padał śnieg gęsty a dzień
następny pomimo wszystko
był w innych miejscach bardzo słoneczny
i skrzypiał śnieg i straszna cisza
w eterze w domu na ulicach

jechały tylko ciężkie auta
dymiące smutkiem w kolorze khaki

mój mały synek tego nie widział
ale wyczuwał napięcie mięśni
kopał bez przerwy i się wiercił

stałam przy oknie
z sercem w temblaku - mój dom
mój las i dąb nad rzeką -
moja poezja i moje niebo!

autor

cii_sza

Dodano: 2019-12-13 19:01:47
Ten wiersz przeczytano 486 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Nieregularny Klimat Refleksyjny Tematyka Ojczyzna
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (26)

cii_sza cii_sza

Dzięki moi mili za piękne komentarze. Dokonałam w
wierszu poprawek wg słusznych sugestii. Dziekuję. Przy
okazji poczytałam o tym nieszczęsnym czasowniku
"głaskać".

Grazynko,kuruj sie, bedzie dobrze:)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich:) i wybaczcie ze tak
ogólnie.

Pasjans Pasjans

Wspaniale ujęłaś kadr ze wspomnień. Uniwersalnie;
oddałaś naturalność reakcji na nienaturalne
zagrożenie; skontrastowałaś kobiecość z ciężkimi
autami; z wiersza bije poczucie bezpieczeństwa dla
tego, kto ma się narodzić.
Jedynie rozważyłbym koniugację w pierwszym wyrazie :-)
tylko dlatego, że osobiście preferuję w tym przypadku
IX :-) nie traktuj tego jako istotnej uwagi.
Podrawiam z ukłonami, Halino :-)

Pasjans Pasjans

Halino, bardzo mi miło tak się do Ciebie zwracać :-)
Czuję się zaszczycony Twoją obecnością i czasem
poświęconym na moje skromne teksty. Dziękuję bardzo
:-)

AMOR1988 AMOR1988

O ojczyźnie tak pięknie.

wolnyduch wolnyduch

Msz dobry wiersz współczesny,
bez patosu, o trudnym czasie stanu wojennego, gdyby to
był mój wiersz, napisałabym pogłaszczę, nie pogłaskam,
choć wiem, że ta forma jest poprawna, ale osobiście za
nią nie przepadam, ten temblak jednak dawał
nadzieję...
Prawdę powiedziawszy też mi się skojarzyła Grochola,
którą kiedyś średnio trawiłam, ale z perspektywy
czasu,zmieniłam zdanie, odnajdując dużo prawdy w jej
kobiecych bohaterkach, opisanych często z nutą humoru,
ponoć nawet była dobrą terapią dla osób chorych, tak
gdzieś kiedyś czytałam, sorry, że taka poza wierszowa
dygresja, wiersz jak dla mnie na tak, bo przemawia
prawdą przekazu, można rzec, że z pozycji Matki...
Dobrej nocy życzę Halinko i miłego weekendu, u mnie
takim nie będzie boi muszę się kurować z niestety nie
jednej dolegliwości, mimo tego jakiś cudem łażę do
pracy...
Sorry za prywatę...

cii_sza cii_sza

Predatorze, każdy pisze, jak potrafi, jak czuje. Nie
możemy byc jednakowi, bo byłoby strasznie nudno i
smutno.
A czy to jest lepsze, czy tamto? Nie wiem. Kiedyś
mialam inny punkt widzenia, teraz nabrałam wiecej
pokory i nie oceniam czyjegoś pisania w pewien sposób,
raczej w ogóle nie oceniam. Czasem pisze komentarz,
ale to nie jest ocena.

O stanie wojennym, ma jeszcze inny wiersz. Ma tytuł,
zdaje się... "Stałam przy oknie" albo "Do widzenia".

Co do serca, bo teraz doczytałam, oj, dzięki, że to
rozumiesz. Serce zranione - pięknie to wyjaśniła
AnAnke, ktorej z tego miejsca bardzo dziękuję:)

cii_sza cii_sza

Do Predatora: dzięki, za tego typu koementarz. Musze
coś w tym stylu napisac o tym, jak mój bart był wtedy
w wojsku, z kolegą przyjechali na tzw. lewą
przepustkę, a byli zatrudnieni w sztabie w drukarni,
obaj drukarze. I nagle w srodku nocy przyjeżdżaja po
nich z tego, jak to sie nazywało....taka jakby policja
wojskowa... Pamiętam ile strachu moi rodzice się
najedli, ale wszystko jakoś dobrze się skończyło.
Najważniejsze, że mój brat nie musiał strzelać do
ludzi. Dobranoc.

Predator57 Predator57

Mnie pasuje w temblaku. Nawet jeśli nie byłoby to
prawidłowe. Serce nie może być na temblaku

Arturro Arturro

Ja zostałem doinformowany odnośnie stanu wojennego bo,
miałem kilka latek ;)

Predator57 Predator57

Ci-szo.

Wiersz. Chyba lepiej o tym nie można. Ja nie umiem
tak. Dlatego tak jak poniżej w komentarzu.
Skądinąd autentyk. Moje pierwsze zetknięcie ze stanem
wojennym

cii_sza cii_sza

Dzieki Wam bardzo:)
Krzemanko, sprawdzałam ten temblak wczoraj, cytuję:

"Narodowy Korpus Języka Polskiego prezentuje 79 zdań z
wyrażeniem na temblaku i zaledwie 1 przykład użycia w
temblaku. Przyimek na pojawia się w tym kontekście
między innymi w Madame Libery czy Kolumbach Bratnego,
których jakość językową oceniam bardzo wysoko. Nie
zaszkodzi dodać, że na tę właśnie formę zdecydowała
się Katarzyna Grochola, autorka Serca na temblaku...



Słowniki
WSPP podaje jeden tylko przykład: Mieć rękę na
temblaku. Podobnie Inny słownik języka polskiego (przy
okazji zachęcam do lektury, bo rzecz jest dobra i
ważna), w którym czytamy: Kilka tygodni chodziłem z
ręką na temblaku.

A zatem nawet przeciwnicy argumentów ad korpusum, jak
je żartobliwie nazywam, mogą być pewni, że na temblaku
to poprawne wyrażenie przyimkowe.



Co z formą rzadszą?
W temblaku nie wydaje się jednak błędem: brzmi całkiem
logicznie, a przykłady użycia, choć wprawdzie
nieliczne, nie pozwalają tego wariantu przekreślić.
Myślę, że przyimek w często będzie towarzyszyć
rzeczownikowi temblak, gdy ten pojawi się w bierniku –
na przykład włożyć w temblak.



A więc: na temblaku czy w temblaku?
Reasumując: mamy formę bezsprzecznie dobrą i formę
rzadką, która wielu by pewnie zaskoczyła. Z tego
względu polecam niekontrowersyjne na temblaku, ale nie
potępiałabym wersji w temblaku."

Pozdrawiam i dobrej Nocy:)

Predator57 Predator57

Dnia poprzedniego
byłem z dziewczyną.
Już nie pamiętam -
kolczyki, klipsy?
Może niczego...
nie miała wtedy.
Wiem, że Dzień grali
ten... Apokalipsy.

No, w kinie Wisła.
A już w niedzielę
składam pościele
I radość prysła.

Klnę na technikę,
najpierw radiową,
że w komunizmie
nic się nie uda,
skoro im sygnał
zniknął z eteru.
Znów gałką kręce
licząc na cuda.

W sprawie techniki,
już bliski zgonu,
po przywiślańskich
biegam rejonach -
czynnego szukam...
tak, telefonu.

Kobita w knajpie....
w głowę się puka
jakbym był wariat
choć nie bez winy:
znów do dziewczyny
TAK? dzwonić CHCIAŁEŚ? .
I pewnie powie
sądząc z jej miny:
wczoraj idioto...
ją już widziałeś.

Ale nic z tego
znów w czoło puka -
gestem od wieków,
tym nieodmiennym:
KOLEGO DROGI!
DALEJ NIE SZUKAJ
ZAMKNĘLI, NIE MA -
JEST STAN WOJENNY.

Wojna, rozumiem...
lecz mnie to po nic,
Ja obiecałem....

muszę zadzwonić!!


No tak było.


jlewan jlewan

Też pamiętam ten zimowy dzień.
Dziś też dzieje się. Oby historia się nie powtórzyła.
Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »