Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Służba nie drużba

Wspomnienia z wojska część IV



Rano wpada kapral Zdzicho
i już krzyczy : Cicho! Cicho!
Ten i ów gdzieś jeszcze gada,
pomalutku tumult spada.

Zerkam z boku na kaprala
czegóż chce znów ten mądrala.
Pluton drugi dzisiaj jedzie,
mamy pomóc przy obiedzie.

W mig okazję taką chwytam,
na czym jedzie, zatem pytam.
Chłopakom się śmieją oczy,
kapral zaś się na mnie boczy.

Rozkaz dzisiaj taki mają,
na poligon wyjeżdżają.
Wam to kiedy to zaszkodzi,
myślę w duchu ,nic nie szkodzi

Lekko trącam w ramię Jurka.
Kiedy tylko będzie zbiórka -
stań na końcu obok mnie.
Jeszcze nie wie czego chcę.

Ale oto - Pluton zbiórka!
Nie jednemu mięknie rurka.
Lecz pokornie wszyscy stają,
chcieli wojska to go mają.

Pierwszych sześciu do ziemniaków,
dwóch następnych do buraków,
Myślę, rymować to niby umie,
lecz ten już paluchem sunie.

Do nas , a wy obaj do kasyna.
Chłopakom już rzednie mina.
Bo kasyno to jest fucha,
nie raz lepsza niż dziewucha

Obiad smaczny się tam zje,
o tym każdy dobrze wie.
i nie tylko ,ale o tym.,
będziemy mówić przecież potem.

Rozchodzimy się powoli,
ktoś z początku już biadoli
a my obaj z Jurkiem nie
każdy z nas już przecież wie.

Wczoraj rano do kasyna,
nazwożono piwa, wina.
Ma przyjechać ktoś tam z góry
major czy pułkownik który

Co nas zresztą to obchodzi,
nam to przecież nie zaszkodzi.
Jurek lepiej niż ja umie
więc melduje on nas w sumie.

Sierżant naszym przełożonym,
nie za tęgi widać po nim.
Rząd baretek mundur zdobi
żal mi go się trochę robi.

Widać tęgo się przestraszył -
Z chęcią w kącie by się zaszył.
Bo to dzisiaj ta wizyta
a on przecież będzie witać.

Na początku idą skrzynie
te po piwie i po winie.
Wszystko idzie do, piwnicy
sierżant coś tam pisze liczy.

Myślę wygląd ma Mongoła,
ale oto ktoś go woła.
Zostajemy zatem sami
a tu wino kusi, mami

Patrzymy a w odległym kącie
jakaś skrzynia się tam plącze.
W niej zaś wielka butla stoi,
każdy z nas się trochę boi.

Na dodatek w tym momencie
dało słyszeć się stąpnięcie.
Pozbywamy się skrupułów
Jurek bierze ją na tułów.

Pasek, mocno się napina
chyba jakoś ją utrzyma.
Sierżant staje obok w drzwiach
mówi chłopcy wiecie ach.

Zmęczeni jesteście tacy.
Koniec zatem na dziś pracy.
Pułkownik jest już w koszarach,
wszystko to na moich barach.

Jakie zatem wyjście mamy
mówię Jurek choć spadamy.
Chodźmy tam za te baraki
tam są przecież spore krzaki.

By nie spotkać zaś nikogo
suniemy okrężną drogą.
W krzakach Jurek pas odpina
na raz obu rzednie mina.

W butli jakaś mętna kawa.
Patrzymy, do zup przyprawa.
W mordę plute, pech to pech!
Lecz o jeden mniej jest grzech.

autor

Okoń

Dodano: 2020-01-27 11:22:25
Ten wiersz przeczytano 215 razy
Oddanych głosów: 16
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (13)

AMOR1988 AMOR1988

Tak świetnie sytuację po sytuacji nam opowiadasz :)

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Aż szkoda w takim wojsku nie być.
Pozdrawiam:)

Maria Polak (Maryla) Maria Polak (Maryla)

Świetne są te Twoje opowieści z wojska.
Pozdrawiam z podziwem :)

wolnyduch wolnyduch

To dopiero przygoda z nietrafioną butli zawartością,
ech...:)
Ciekawie w tym wojsku było, muszę przyznać:)
Miłego wieczoru życzę:)

Pani L Pani L

Dużo, dużo pracy. Plusuję.
Pozdrawia.

waldi1 waldi1

aż Ci zazdroszczę bycia w wojsku ....to były piękne
czasu ...kiedy czasem kapitan płotek dawał przepustkę
...hyc i już ... tak brat robił ...

fatamorgana7 fatamorgana7

Ciekawe jest życie wojaka :)
Pozdrawiam :)

JerzyZ JerzyZ

W tamtych czasach nie wszystko było takie fajne, ale
dziś widzi się znacznie lepiej.

Mgiełka028 Mgiełka028

Fantastycznie ! Pozdrawiam ciepło :)

sari sari

Andrzeju zaczynam żałować że do wojska nie poszłam;-))

Pozdrawiam z uśmiechem

Kazimierz Surzyn Kazimierz Surzyn

Przypomniałeś jak to w wojsku było "miło" służyć, też
byłem to wiem, np. jak co 20 minut sprzątaliśmy liście
z drogi, która wiodła do dowództwa i musiała być
czysta, albo jak na korytarz wysypano nam 2 tacki
piachu i kazano nam czyścić podłogę i wiele innych,
wiersz Twój na duże TAK, pozdrawiam serdecznie.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »