Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Żyć

... melanż uniesień podstawowego aksjomatu egzystencjalnego

gdzie zegary
chodzą za czasem

milczeć
z imieniem na ustach

słuchać
obietnic o tymczasowości

pisać
wiersze o pięknie i życiu

oddychać
spokojną wodą

— być

©, 21.03.2016

autor

Ossa77

Dodano: 2019-06-18 19:28:01
Ten wiersz przeczytano 864 razy
Oddanych głosów: 18
Rodzaj Wolny Klimat Rozmarzony Tematyka Na dobranoc
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (37)

Ossa77 Ossa77

Cała przyjemność po mojej stronie Wando — nie piszę
tych słów, jako pustą frazę, czy normatyw
stereotypowego myślenia, chociaż prawie bez wyjątku
tak są zwykle odbierane. ☀️

Wanda Kosma Wanda Kosma

Osso, dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

fluid fluid

zagladam czesto, ale Twoje wiersze sa wymagajace, a ja
jestem leniwym kotem, a poniewaz nie lubie zbywac
krotkim, Ja tez tu bylem, czesto nie zostawiam sladu
:)

Ossa77 Ossa77

@ fluid: Jak dotąd, nie straciłam tej umiejętności.
Dziękuję Ci za wgląd. Pozdrawiam serdecznie.☀️

Ossa77 Ossa77

? @ WandaKosma: Pozwól, że podziękuję Ci za czas
poświęcony na odpowiedź, w następstwie czego, jako
uwagę, dam Ci do rozważenia, że na osobę, która
powołuje się stale na zasoby własnej szerokiej
erudycji, zaskakuje mnie, jak mocno potrafisz
przylegać do zwykłych (każdemu zdarzających się)
drobnych literówek, by zaraz wykorzystywać je jako
kontrargument i dowód niewiedzy (czym mnie bardzo
rozbawiłaś!). Im bardziej powie się „tak” do swoich
błędów i słabości, tym szybciej można zdać się sobie
sprawę, że można je popełniać i je popełniać i, im
bardziej, tym bardziej jest się wolnym, bu poczuć
swoje życie i iść dalej. BTW: Konkretnie o braku,
jakiej wiedzy piszesz? Nie będę odpowiadać szczegółowo
na każdy z Twoich zarzutów, bo nie znamy się na tyle,
abyś mogła wiedzieć cokolwiek o mnie, o mojej
niewiedzy bądź też wiedzy — podobnie jest vice versa.
Dlaczego robisz tyle szumu, w jakim celu i jakim
prawem krytykujesz moją wolność odbioru? Moim zdaniem
tylko połowę dzieła literackiego pisze autor. Druga
połowa to moc odbioru czytelnika, gdzie ani autor, ani
inny odbiorca prawa do narzucania własnej opinii nie
posiada — bez względu na to, z jakiego rodzaju
interpretacją się spotykamy. Logiczną konsekwencją dla
mnie jest to, że nie może być więcej lub mniej
lepszych (czytaj właściwych lub niewłaściwych)
interpretacji. W związku z tym przywiązuję zawsze
większą wagę do wyprowadzania własnego punktu
widzenia, który może się różnić również w przypadku
nawet bardzo dobrych ocen od „wspólnej doktryny”.
Oczywiście wyprowadzanie powinno uwzględniać konteksty
między- i wewnątrztekstowe, a także biograficzne — ale
manko czasu nie zawsze na to pozwala, więc czasem
ustosunkowuję się nie tylko wybiórczo, ale też
cząstkowo... Naturalnie uważam, że ważne jest
stwierdzenie, iż istnieją ograniczenia
interpretacyjne. W związku z tym mogą również istnieć
błędne interpretacje, ale ważne jest, aby odróżnić,
czy dana interpretacja jest błędna, czy nie. Nie ma
jednak jedynie ultymatywnych interpretacji, istnieje
kilka wyraźnych lub zrozumiałych, ale jedna lub więcej
poprawnych. Poza tym myślę, że ważne jest
uświadomienie sobie, że istnieją ograniczenia
nadinterpretacyjne. Umberto Eco był autorem, który
chętnie „opuszczał” swoje prace, aby nie zakłócać
indywidualnej interpretacji czytelniczej. Bardzo
istotne dla mojej krytyki są cechy tekstu,
odnalezienie atmosfery i śladów zarysowujących się
problemów itd. Skoro jednak brak jest mi
przywoływanych kontekstów, brak tła, które je
uzupełnia i pomaga zrozumieć całokształt, mogę
wyciągać zupełnie inne wnioski — dosłownie bądź też
nie. Każdy użytkownik powinien sobie uzmysłowić, że
Bej jest miejscem publikacji, niekoniecznie ćwiczeń
warsztatowych. Tak jak teatrowi potrzebna jest kultura
literacka widza, tak autorowi ta czytelnika.
Prawdą jest, że czytelnik (tak samo, jak widz) opiera
swoją ocenę „spektaklu tekstów” na porównaniach,
odwołując się przy tym także do swoich doświadczeń
pozaliterackich: do własnych czytelniczych
konkretyzacji, do interpretacji, które czerpie z
całego zasobu własnej wiedzy życiowej. Każdy ma prawo
do wyrażania siebie w taki sposób, jaki uważa na
słuszny. Czy znajdzie czytelnika/krytykę, czy tylko
klakiera — to jest zupełnie inna para butów! Wolności
do korzystania z mojego prawa czytelnika do
indywidualnej, odrębnej percepcji i interpretacji
przeczytanego nikt nie jest niczym autoryzowany — w
konkretnym przypadku ani Ty Wando, ani inni
użytkownicy. Sprawa arbitralności mojego tonu, muszę
nadmienić (kończąc), że nie mogę oprzeć się wrażeniu,
iż jesteśmy tak zróżnicowane względem socjalizacji i
mentalności, że pewna przepaść w postrzeganiu świata
(nie tylko liryki) na pewno już pozostanie. „Wielkim
składnikiem wiedzy jest pokora” — piszesz, chyba
mylisz tu coś z wiarą. Scientia est potentia. ;) albo
inaczej:

„Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego,
nadyma małego. Nic tak nie ogranicza prawdziwej
wiedzy, jak przekonanie, że się wie to, czego się nie
wie”.
[Lew Tołstoj]

Pozdrawiam serdecznie.

fluid fluid

marzycielka :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Brzasku, tu się sprzeciwię. W moich oczach każda osoba
i każda rozmowa zasługuje na szacunek.
To, co napisałeś, niefajnie zabrzmiało w moich uszach.


Poza tym wiesz, że nie zabijam mrówek w kuchni, więc
to oczywiste - nie używam też pacek. Ani na muchy, ani
na nikogo. Wolę, gdy wszystko żyje.

Joe Brzask Joe Brzask

Wando zmieniam dzisiejsze zdanie, "w bojach
intelektualnych", jednak najbardziej ci do twarzy...
:) tylko nie rozumiem, dlaczego zamiast packi,
wyciągasz armatę na "muchę"?... lepiej daruję wywód
sobie i w Twoim cudnym spojrzeniu znowu się zatopię.
:)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Byłam już tutaj Osso,
dlatego punktu zostawić nie mogę,
podoba mi się przesłanie wiersza,
z którym się zgadzam.
Wszystkiego dobrego Osso życzę,
miło było zerknąć do Twojego świata, może jeszcze
ukradkiem, po cichu będę to robić nadal:)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Osso, część druga odpowiedzi. Pzywołanie Czechowicza -
chylę czoła, zawsze warto, poeta- mgnienie, cudowny.
 
Rozumiem Cię w tym, że się identyfikujesz z jego
relacją do poezji...  Najczystszy ton jest jednak
także sprawą rzetelności w podejściu do wiedzy...
sprawą poszukiwania... nie sprawą arbitralności.

„Ścigam pewien absolut. Choruję,
aby dobrnąć do najczystszego tonu. To jest sprawa
między Poezją a mną. I czy świadkowie są, czy ich nie
ma — cóż mi do tego?”

Takie jest Twoje podejście. Ja na mojej planecie,
gdzie obcuję tylko z czystą poezją - miewam podobne.
Jednak na planecie Ziemia - mam szacunek dla świadków.
W zakresie ontologii dzieła literackiego skłaniam się
ku pewności, iż nie istnieje ono bez odbioru...
Czytelników i sens pisania postrzegam w sposób
odmienny niż Czechowicz i Ty. By to wyrazić posłużę
się (zachwycająco jaskrawym) cytatem z Edwarda
Stachury:

"Każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących
powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski,
choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich –
gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe
się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas.
Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego
udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię,
i żyje się dalej. Świeci się dalej."

Dla mnie w poezji - najczystszy ton to ciężki cud.

Pozdrawiam

Wanda Kosma Wanda Kosma

Osso, odpowiadam na Twój komentarz skierowany do mnie
pod wierszem "Drwi".

Nie znosisz walenia ogólnikami i masz do tego święte
prawo.

Prawo do nieznoszenia czegoś pozostaje równorzędnie
prawem innych autorów i czytelników.

Dlatego także Twoje wywody w komentarzach poddawane są
krytyce, w tym przypadku mojej.

Jestem osobą, która nie odczuwa "nieznoszeń", gdyż
zazwyczaj wszystko mnie ciekawi, ewentualnie zdumiewa
... Brak pokory  w połączeniu z - często symulowaną -
wiedzą, to jest coś, co po prostu zwróciło silnie moją
uwagę.

Dlatego w końcu wczoraj do Ciebie napisałam i odpisuję
teraz. Impulsem było narzucanie przez Ciebie własnej
interpretacji wiersza "Drwi" z załozenieniem czytania
dosłownego - a tego, ani jednego, ani drugiego, nie
lubię. Nie przepadam także za arbitralnym uznawaniem
(innych niż Twoje) interpretacji za niegodne uwagi - a
to robisz bardzo często. I byłoby może ok, gdybyś
autentycznie umiała czytać poezję wielowarstwowo...
jednak tu masz obszary do poprawy, dlatego przymowanie
postawy pozornego znawstwa i arbitralności - jest
warte w sobie rozważenia.

To wszak, co było bezpośrednim impulsem mojego
odezwania - to bzdura o "oślizgłości". "Obślizgłość"
jest równie poprawna w literackiej polszczyźnie.
Takich wpadek masz mnóstwo. A stwierdzasz - jakbyś
naprawdę wiedziała... I to jest nie tyle denerwujące,
ile niepokojące w kilku aspektach, których rozwijać
nie będę, bo na pewno się domyślasz.

Sugeruję Ci po prostu zmianę tonu. Zechcesz to
rozważyć - ok. Nie zechcesz - też ok. Jednak musisz
liczyć się z tym, że są tu na beju osoby, które nie
nabiorą się na wykład pseudonaukowy oraz na aksjomat
egzystencjalny. Ja chyba do nich należę, jednak rzadko
to explicite pokazuję.

Wiele Twoich komentarzy sugeruje wiedzę językoznawczą.
Nie przeczę, że ją posiadasz. Jednak w samym
komentarzu do mnie... Osso..

"Wando, o czym chcesz ze mną polemizować?"
O niczym. Polemizuję ewentualnie Z czymś, i nie
personalnie, a odnośnie zachowań, postaw, opinii...
Tak jak powyżej.

"(wiem,
doskonale gdzie owies zakuł!)"
"Zakuć" to coś innego niż "zakłuć"... Owies nie może
zakuć nawet w metaforze... ale jak widać może w
pomyleniu bliskobrzmiących słów... To nie czyni Ciebie
wiarygodną - gdy brakuje pokory. Warto przede
wszystkim rozpocząć od wyłapywania takich szczegółów u
siebie, zanim stają się przedmiotem krytyki innych.

Wielkim składnikiem wiedzy jest pokora.

Ossa77 Ossa77

@ chacharku : fajnie, że znalazłeś jego drobinę i mam
nadzieję, że tekst był wart, tego, co jest tak cenne,
bo ograniczone. Jak bardzo, zauważamy niekiedy o wiele
za późno i żadna gonitwa „z zegarami za czasem” nie
przywróci minionego! Dziękuję i przyjemnego czwartku
Ci życzę. ☀️

Ossa77 Ossa77

@ Jadgrad: Ponieważ każdemu z zasady odpowiadam,
odpowiem naturalnie także Tobie:

Brawo, cóż za fajerwerk erudycji i erystyki — nie
pozostaje mi nic, jak tylko „spokornieć” i
pogratulować Ci Jadgrad tAK wysublimowanej opinii!
Pozdrawiam serdecznie i ☀️.

chacharek chacharek

podobno czasu nie ma słyszałem niedawno. ja jednak go
znalazłem i spokojnie czytam po wielokroć

Ossa77 Ossa77

@mily dziękuję — ja też... ;) ☀️

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »