Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Emily Dickinson * * *



Czekać na Śmierć nie mogłam, więc
Ona się zatrzymała,
Miejsce w powozie przy życiu wiecznym
Uprzejmie mi wskazała.

I jechałyśmy w przód. Powoli,
Bo Śmierć się nie spieszyła.
Za jej uprzejmość moje rozrywki
I prace odłożyłam.

Powóz nasz mijał boisko szkolne
Pełne dzieciaków wrzawy
I łany zboża w nas wpatrzone,
I zachód słońca krwawy;

A raczej zachód nas ominął
I chłód me ciało skulił,
Bo miałam tylko suknię z rosy
Jak z najcieńszego tiulu.

Dojechałyśmy. Domek niski,
Jakby gruntu spęcznienie.
Dach jego ledwo był widoczny,
Gzymsy zapadłe w ziemię.

Odtąd minęły już wieki całe,
Jednak to szybciej przeszło,
Niż dzień, gdy na łby końskie patrzałam,
Na łby zwrócone w wieczność.


Oryginał

Because I could not stop for Death –
He kindly stopped for me –
The Carriage held but just Ourselves –
And Immortality.

We slowly drove – He knew no haste
And I had put away
My labor and my leisure too,
For His Civility –

We passed the School, where Children strove
At Recess – in the Ring –
We passed the Fields of Gazing Grain –
We passed the Setting Sun –

Or rather – He passed Us –
The Dews drew quivering and Chill –
For only Gossamer, my Gown –
My Tippet – only Tulle –

We paused before a House that seemed
A Swelling of the Ground –
The Roof was scarcely visible –
The Cornice – in the Ground –

Since then – 'tis Centuries – and yet
Feels shorter than the Day
I first surmised the Horses' Heads
Were toward Eternity –



autor

jastrz

Dodano: 2022-09-29 00:02:01
Ten wiersz przeczytano 479 razy
Oddanych głosów: 15
Rodzaj Rymowany Klimat Obojętny Tematyka Śmierć
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (15)

Szczerzyszczynsky Szczerzyszczynsky

Pieknie to napisaliscie, Ty i Dickinson. Wiec smierc
to jest On, jakis taki Thanatos. Ciekawe co Dickinson
by powiedziala na obrazy Malczewskiego.

Mgiełka028 Mgiełka028

Wielki pokłon i uznanie.. Miłego wieczoru :)

montibus montibus

Zachwycasz swymi przekładami i chociaż nie znam
oryginału, to swoją wersję zdiąłeś z wysokiej półki.
Pozdrawiam.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Kłaniam się, z podziwem dla przekładu
oraz Twojej wszechstronności :)

Kri Kri

Wspaniałości,
z ogromnym podobaniem,
uznaniem,
pozdrawiam serdecznie:)

jastrz jastrz

Dziękuję za Waszą obecność i miłe słowa. To chyba mój
ostatni przekład ED. Wczoraj kupiłem wybór jej wierszy
w Bibliotece Narodowej. Mając tak znakomite
tłumaczenia nie ośmielę się dawać własnych, gorszych.
Ale przecież jeszcze jest tylu innych poetów do
tłumaczenia...

mojeszkice mojeszkice

Bardzo lubię czytać Twoje przekłady wierszy Emily (
chcę kupić oryginalne wydanie w antykwariacie).
Pozdrawiam serdecznie

anna anna

Wiersz piękny (nie znam angielskiego)

Annna2 Annna2

Pięknie bardzo.
Jak serce i dusza Człowieka.

Pan Bodek Pan Bodek

Kolejny świetny przekład, Michale.

Z uszaniwaniem. :)

ula buszek ula buszek

Tylko tak dobry poeta, jak Ty Jastrzu mogł tak pięknie
przełozyć wiersz królowej poezji.
Z uznaniem Ula :)

jobo jobo

Bardzo dobry przekład, czujesz tego bluesa świetnie.
Głos mój i szacun jest twój

wolnyduch wolnyduch

p.S 2 chyba źle czytam, to he odnosi się do powozu..

Kornel Passer Kornel Passer

"Niż dzień, gdy końskie łby widziałam,
Łby zapatrzone w wieczność"

wolnyduch wolnyduch

Ciekawe przetworzenie Emily Dickinson
na trudny temat -
"Jednak to szybciej przeszło,
Niż dzień, gdy na łby końskie patrzałam,
Na łby zwrócone w wieczność"...

Dobrej nocy życzę, Poecie.
P.S nie wiedziałam, że śmierć jest r. męskiego w j.
angielskim, sądziłam, że ona jest she, nie he.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »