Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Hiob z XXI wieku

„I rzekł Pan do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę, Hioba?” Księga Hioba 1:8

Współczesny Hiob
nie jest nienaganny i prawy,
a nieszczęście, którego doznaje,
nie ma charakteru
teologicznego.

Gdy współczesnego Hioba
dotyka cierpienie,
nie goli on głowy i nie siada w popiele,
by drapać skorupami
owrzodzoną skórę.

Współczesny Hiob
zwiększa dawkę leku na nadciśnienie,
dołącza lek uspakajający,
a wieczorem nalewa sobie whisky,
o jedną szklankę więcej.

O współczesnego Hioba
nie upomina się Szatan,
lecz zus i urząd skarbowy,
a licznym przyjaciołom
brakuje czasu, by się spotkać.

Współczesny Hiob
nie rozmawia z Bogiem,
ale ze swoim układem nerwowym,
trzustką, wątrobą i innymi
szwankującymi organami.

O współczesnym Hiobie
nie przeczytamy w Księdze,
a co najwyżej w kronice wypadków,
albo na portalu informacyjnym,
w rubryce „wydarzenia”.


Dodano: 2021-10-18 16:06:43
Ten wiersz przeczytano 509 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Biały Klimat Pesymistyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (25)

Kornel Passer Kornel Passer

RE: Babcia Tereska , dziękuję za komentarz. Pozdrawiam
serdecznie.

Babcia Tereska Babcia Tereska

Sprowokowałeś ciekawą dyskusję, a to też się liczy.
Pozdrawiam

Kornel Passer Kornel Passer

Re: Pan Bodek, dziękuję za odwiedziny i refleksję.
Pozdrawiam.

Pan Bodek Pan Bodek

Podziwiam wiedzę biblijną i chęć podzielenia się
swoimi przemyślaniami na temat cierpienia. Tak jak
każdy temat zapisany w Księgach, tak i ten nie będzie
nigdy prawidłowo odczytany przez nas. Nie potrafimy.
Bardzo dużo dowiedziałem się z dyskusji, spokojnej, na
wysokim poziomie. To cieszy.

Kłaniam się Kornelu.
Pozdrawiam z uznaniem:)

janusze.k janusze.k

No właśnie
może nie w samo sedna ale trafiła mama Stachury
coś w tym jest(!)

Kornel Passer Kornel Passer

Re:janusze.k. Kiedyś w jednym z kawałków prozy Edwarda
Stachury wyczytałem jak cytował on podajże swoją
matkę, która powiedziała cos takiego: " Człowiek musi
cierpieć, bo jakby nie cierpiał nie chciałby nigdy
umierać, a tak, jak już ma dość cierpienia , to chce
mu się umrzeć no i umiera..."

janusze.k janusze.k

wszystko byłoby prostsze gdyby
np, nie wierzę w boga; piekło i tym podobne bzdury,,,
umieram i jest tak jak wierzyłem że ma być :
np.nie ma nic

albo jestem karmą i się odrodzę w innym wcieleniu

lub jeszcze inaczej materia = bóg

ale TA (tamta) rzeczywistość może być inna niż nasze
wyobrażenie co wtedy?
prawdopodobnie odwrotu może nie być
Osobiście uważam że cierpienie jest jak trema przed
występem - czymś nieodzownym (ogólnie rzecz ujmując),
z którym trzeba się 'umieć zaprzyjaźnić' - nie minie
ale będzie lżejsze jeśli nie faktycznie to
przynajmniej z pozoru - hmmm. a może to jest to owe
"lustro"

Kornel Passer Kornel Passer

Re: janusze.k, wchodząc coraz głębiej w swoje myśli na
temat cierpienia w kontekście chrześcijańskim, nie
mogę nie zauważyć, że moje przemyślenia idą raczej w
kierunku oddzielenia cierpienia Chrystusa i cierpienia
Hioba. Cierpienie zwykłego człowieka, również
wierzącego w tym sensie bardziej przypomina cierpienie
Hioba, a nie cierpienie Chrystusa , że nie ma mocy
zbawczej. Cierpienie Chrystusa wynika z ofiary , którą
złożył w postaci zastępczej kary za nasze grzechy,
abysmy mogli być zbawieni. Cierpienie Hioba oraz
cierpienie, na przykład moje , takiego charakteru nie
ma. Cierpienie Chrystusa ma sens , cierpienie Hioba
nie jest zrozumiałe.

janusze.k janusze.k

Ps
fragment: [ przed męką był "duszą żywiącą" po
"duchem ożywiającym"]
dotyczy Człowieczeństwa Jezusa nie bóstwa

janusze.k janusze.k

w zasadzie masz rację tylko dopiszę że są winy za
które są karane (jeśli można tak powiedzieć) inni niż
winowajcy (choroby dziedziczne itp.) a dwa : są i
takie dzięki którym może ukazać się moc boża (czyli
poszkodowani bez własnej winy)
takim był Hiob, któremu bóg oddał podwójnie. Podobnie
było i z Jezusem[ przed męką był "duszą żywiącą" po
"duchem ożywiającym"]

znane jest
zauważył to Pio jak matka rzuci la chore dziecko na
ołtarz z krzykiem jak nie chcesz wyleczyć to weź!
[cyt. z pamięci]
i dziecko natychmiast wyzdrowiało

ta więc sprawa cierpienia jest skomplikowana , a
podobno najlżejsze w Piekle są gorsze od najcięższych
w Czyśćcu. A najlżejsze w Czyśćcu są cięższe od
najgorszych na Ziemi
Więc ....

Kornel Passer Kornel Passer

Re: Anna2, dziękuje za komentarz. Trudno jest zmierzyć
czyjeś cierpienie. Nie ustawiałbym sztywnej hierarchii
w tej materii. Pozdrawiam.

Kornel Passer Kornel Passer

Re: jestem pod wrażeniem Twojego komentarza, dziękuję.
Sprawa jest bardzo ciekawa i trudna. Trzeba pamiętać,
że wykładnia tej księgi w duchu chrześcijańskim jest
możliwa dopiero od przyjścia Chrystusa, stąd też jest
też tradycja "autonomicznego" podejścia do tej Księgi,
to znaczy bez odniesień do Mesjasza. Cierpienie
niezawinione jest szczególnie trudne dla kogoś kto
wierzy ,że Bóg trzyma w swoim ręku losy świata i
ludzi. Hiob biblijny do końca utrzymuje swoje
przekonanie o własnej bezgrzeszności , co w ujęciu
chrześcijańskim jest nie do przyjęcia, bo przecież jak
stwierdza Paweł apostoł "wszyscy zgrzeszyliśmy".
Przenosząc Hiobowe cierpienia i przekonania na grunt
chrześcijański należałoby więc raczej interpretować
jego zapewnienie niewinności jako zapewnienie , że nie
uczynił niczego, za co należałoby się jemu takie
cierpienie. cierpienie nie ma więc wyjaśnienia w
porządku kary i nagrody mimo że na koniec Bóg jakby
nagradzał Hioba ale to raczej za trzymanie się swojej
prawdy. W katolickim ujęciu cierpienie ma wartość
odkupieńczą również w tedy, gdy jest znoszone przez
człowieka. W ujęciu protestanckim tylko jednorazowe
cierpienia Chrystusa miało taką moc. Pozdrawiam.

janusze.k janusze.k

czytałem wcześniej, ale dopiero teraz zdobyłem się na
kom.
Hiob (biblijny) to próba odpowiedzi na pytanie o sens
cierpienia
i ów starotestamentalny jest prawzorem
Prawdziwego Hioba - Jezusa dlatego wszystkie 'hiobowe
bóle' w nowej erze powinniśmy odnosić do NIEGO jako
przedłużenie Jego Odkupieńczej Męki wtedy ma
cierpienie sens
Ponadto, jako że On cierpi podwójnie [ból bitego(bo
się utożsamia) + ból bijącego(bo grzeszy)] są tacy co
wypraszają Jego cierpienia(np. św. Rita} aby pomagać
innym.

Karol Wojtyła też napisał utwór pt.: "Hiob" w którym
nieszczęśnik dopiero gdy mu przedstawiono obraz mąk
Chrystusa odzyskał spokój ducha i wszystko inne
wróciło do normy.

Twój ateistyczny Hiob jest zatem podwójnie
pokrzywdzony bo i na tym świecie cierpi i na tamtym
będzie mu jeszcze gorzej bo tam ani tabletek ani
lustra JUŻ nie będzie.
ps.
aby zrozumieć tę trudną księgę trzeba wiedzieć:
w Starym Testamencie Nowy się zawiera.
w Nowym Testamencie - Stary się otwiera
_-> czyli bez Jezusa Hioba nie zrozumiesz.
sorki ale ponad to daję tylko pół punktu

Annna2 Annna2

Aby porównać się z biblijnym Hiobem
trzeba utraty najbliższych, by wiedzieć.
To nie tam zusy czy tabletki na nadciśnienie.
Nawet nie utrata majątku-
śmierć dziecka- to nie można porównać do urzędu
skarbowego.
Tego nie można porównać do niczego co tu jest.
Ale wiersz ciekawy.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »