Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Bezdomny

Bez imienia i bez cienia
Szuka głodu ukojenia
Bez miłości i zazdrości
Zliczysz wszystkie jego kości

W zawstydzeniu, obrzydzeniu
Rzucasz grosik bezdomnemu
On ten grosik pocałuje
Jemu życie tym ratujesz

Potem nieco się powłóczy
Duszę darem twym utuczy
I tak minie dzionek cały
Niezbyt piękny, niezbyt trwały

Nim z ciepłego wyjdziesz biura
On w tysiącu zgnie się bólach
Lecz w tym wierszu to nie wszystko
Bo Ty dom masz, palenisko

A on nie ma nic takiego
Co by mogło być od niego
I choć jakoś nie narzeka
Wiedz, on na Twój grosik czeka!

autor

Aga-ta

Dodano: 2017-02-22 12:36:39
Ten wiersz przeczytano 1658 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Rymowany Klimat Refleksyjny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (20)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Wiersz świadczy o wrażliwości Autorki, co do grosika
on się przyda, choć od ryby wędka ważniejsza, tak
naprawdę, tutaj Wena/Wandzia ma rację.
Pozdrawiam serdecznie:)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Bardzo podobał mi się Twój wiersz Aga-ta.Bezdomni tera
zimą potrzebuja specjalnej troski. Jeden da grosz,
drugi zadrwi, inny zaśmieje. Dziękuję serdecznie za
czytanie moich wierszy i pozostawienie tam pięknych
komentarzy. Pozdrawiam.

Xenia1 Xenia1

Dobry wiersz +++. Pozdrawiam serdecznie z grosikiem.

_wena_ _wena_

Dać biednemu wędkę czy rybę? Mając wybór, niech każdy
z nas postępuje według własnego sumienia.
Ciepło pozdrawiam :)

krzychno krzychno

jest jeszcze druga
strona medalu
co oszukują
innych bez żalu:)

Pozdrawiam:)

Angel Boy Angel Boy

Sama prawda :) Pozdrawiam serdecznie +++

Donna Donna

Bardzo podoba mi sie Twoj wiersz, taki naturalny i bez
pouczania. moc serdecznosci.

Aga-ta Aga-ta

Dziękuję wszystkim za zamieszczone opinie. Wers On w
tysiącu zonie się bólach - dotyczy gorzkiej prawdy że
ludzie Ci cierpią dokuczliwy chłód lub uporczywe
ciepło przed którym nie mają ucieczki, a poza tym
często są schorzeni lub kalecy bez należytej pomocy.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.

Baba Jaga Baba Jaga

Bardzo dobra refleksja i prawdziwa.Pozdrawiam:)

Grażyna Sieklucka Grażyna Sieklucka

To wszystko prawda. Bardzo ładny wiersz .Myślę
podobnie jak Promyk
Pozdrawiam serdecznie.

promienSlonca promienSlonca

Bardzo dobry wiersz, tematycznie.
Coraz wiecej widzi sie bezdomnych. Bywa, ze warunki
zycia, zmuszaja do takiego zycia, na ulicy, a bywa, ze
sami tego chca, swiadomie podjeli taka decuzje, chca
byc wolni, od wszystkich i wszystkiego.
Pozdrawiam serdecznie.

AmadeuszzeŚląska AmadeuszzeŚląska

Ja bezdomność widzę tak:

Bezdomni.

Jak życia interpunkcja żyją wśród społeczeństwa.
Jak doszło, że ubyło im odrobiny człowieczeństwa.
Jak postrzegamy te zagadnienie gdzie róg obfitości.
Jak reagujemy gdy ręka prosi, czy to fala złości?

Oni też mają serce, inaczej widzą swój i nasz świat.
Oni gdy budzi nas brzask, śmieci przewracają wiele
lat.
Oni o głodzie kładą się do legowiska w szacie do snu.

Oni - nie wszyscy - grosz procentami zatoczą na pniu.

Wielu z nich o druga szansę nie prosi, mosty spalone.
Wielu nie szuka wyjścia, żyją okruchami wyproszone.
Wielu zrywa się i upada, daremne trudy pomoc daleka.
Wielu z nas pomoc ofiaruje widząc w każdym człowieka.

Nie dwa razy w roku, każdego dnia wołanie usłyszmy
Nie na oślep, rozważnie pomoc człowieka ukołyszmy.
Nie kreślmy wszystko gruba kreską w życia Ich trudzie.

Nie łatwo Im żyć, podając dłoń nie stąpają po grudzie.

Amadeusz ze Śląska

AMOR1988 AMOR1988

Wymowne. Tak z innej strony , czasem człowiek wszystko
ma, ale odczuwa bezdomność.

anna anna

wymowny- powinniśmy okazywać pomoc

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »