Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Bufonada




Nie ma nic gorszego,
od wrednego szefa
z przeświadczeniem,
że jest doskonały.

Bufonada jest rozprzestrzeniona.
Kiedyś to były porządne choroby.
Np. taka rzeżączka albo gruźlica.
Jedno było przyczynkiem
do wstydu,
drugie do niepokoju o życie.

Tymczasem pyszne, pańskie
ego – w majestacie uprawnień
sieje choroby gorsze od zakaźnych.

Zwężone, żmijowate oczy,
zaciśnięte, trupie usteczka
syczą co popadnie,
a jad się rozchodzi
we krwi adresata.
W dodatku jaszczurze kameleoństwo
jest zmutowane,
jęzor, co cedził rzecz nieprzyjemną,
gotowy jest podlizać wszystko,
co w pobliżu ważne.
NFZ klasyfikuje choroby
– ale jednostka chorobowa
nieopisana – nie istnieje.

Dlatego spróbujcie opisać bufonadę.
Może ktoś znajdzie na nią lek.





autor

marcepani

Dodano: 2019-07-20 10:42:58
Ten wiersz przeczytano 299 razy
Oddanych głosów: 24
Rodzaj Monolog Klimat Ironiczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (29)

Czarek Płatak Czarek Płatak

Nie cierpię buców. Kiedyś wyrzuciłem się z auta
takiego w siebie, po najgłębsze czeluści swego rectum
intestinum wpatrzonego, a lepszy czuł się, bo miał
krawat - ja brodę, ja plecak-on volvo.
Buceriada szeset :D

mariat mariat

Cóż mogę doradzić w recepcie - jedyna słuszna droga,
to...
zmienić szefa. Ale jeśli zadziała przysłowie "szanuj
szefa swego, możesz mieć gorszego" to tylko zmienić
siebie i olewać zlewki z kpin płynących potokiem,
robić swoje i wszystko mieć na oku.

kuba-winetu kuba-winetu

To szczera prawda , szefem trzeba umieć być , chociaż
praca z ludźmi to nie uśmiech to jest zawsze ciężko .
Pozdrawiam serdecznie , miłego wieczoru

Renata Sz-Z Renata Sz-Z

Pewien szef okazał się w pracy bufonem
ale to nie wszystko, w domu bije żonę,
nie szanuje nikogo, złorzeczy i knuje
po co się tak „męczy” i fatyguje ?

Jest jedna rada na takiego typa,
chciałaby to zrobić niejedna kobita,
zapakować w paczkę, zabrać mu „koronę”,

i posłać do diabła … z biletem…
tylko w jedną stronę.

Wcześniej czy później znajdzie się lekarstwo na taką
chorobę ;)
Fajny wiersz. Ja osobiście miałam szczęście do super
szefów :)

e.jot e.jot

... i sflaczały balonik:-)))

MariuszG MariuszG

Powietrze spuścić i po bufonadzie.
Pozdrawiam

e.jot e.jot

A bo ja taki pomysłowy Dobromir:-))))

marcepani marcepani

- ha, ha! No popatrz, że nikt na to nie wpadł :)

marcepani marcepani

- ha, ha! No popatrz, że nikt na to nie wpadł :)

e.jot e.jot

Mam lek! Mam, ale nie wszystkim spodobasie -
jednocześnie liść i kop z rozmachem;)

e.jot e.jot

Wkurzająca i rozśmieszająca cecha - jak to dobrze, że
nie mam szefa... ale sporo innych chorych wokół.
Następny bdb pomysł na wiersz i wiersz.
Miłego wieczoru, Marce:)

Angel Boy Angel Boy

Dobrze by było, gdyby ktoś znalazł lek :) Pozdrawiam
serdecznie +++

Wanda Kosma Wanda Kosma

Jedyny lek to nie wejść w grę... ale w stosunku
zależności to często prawie niewykonalne.

Margarett Margarett

Dobrze, że nie mam szefa.
Niektórzy nie potrafią nawet powiedzieć słowa
"przepraszam". Kiedyś to całe zło jakie czynili innym
powróci. Pozdrawiam weekendowo:)

niezgodna niezgodna

...nie ma jak kochany szef:))
pozdrawiam...

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »