Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Chciałam tylko powiedzieć…

Uginam się jeszcze czasami, w pokłonie wierzb.
Trzęsę chwilami, niczym listki osiki na wietrze.
Gdy wspomnę, koralami jarzębiny zawstydzam.
Ale nie ugnę się, mimo grzmotów i wichury.

Wiotka bywam jak gałązek brzozy pęk,
Lecz jak pajęczyny nitek oplata mnie moc.
Stoję twardo na matce ziemi,
głębokie i pewne korzenie z dębu mam.

Mimo kłucia i świerków i sosen igłami,
Ciskam czasem żołędziami.
Bywam harda jak topola sięgająca słońca.
Jak kosodrzewina oblewająca wierzchołki gór bez końca.

Jesienną porą zrzucam zeschłe liście
Pękam i opuszczam skorupkę kasztanu oczywiście.
Oczyszczając i wzmacniając rdzeń mego konaru.
Przezimuję otulona śnieżynką puchową.

I odrodzę się wczesną wiosną, na nowo
zzielenieje wokół środowisko!
A ja się odmienię,
jak klon – ot, to wszystko!


autor

Atnaloy

Dodano: 2010-11-26 00:43:57
Ten wiersz przeczytano 392 razy
Oddanych głosów: 2
Rodzaj Bez rymów Klimat Melancholijny Tematyka Przyroda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »