Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Przepraszam

nie dobija się koni

choć nie dotykałem
twoich myśli
słonych
kapiących powoli
spod oczu
pewnie tego nie
usłyszysz
ale krzyczę
ile razy
spojżę za siebie

wspomnieniami
przeczesuję myśli
spoglądam na
nie
takie są
meandryczne
niemo
mimiczne
na brzegu
porosłego łopianem
strumyka
siedzi leniwy
słoneczny blask
przeskakując z
liścia na liść
za każdym razem
gdy przeleci przez
łopian wiatr
anioła
wtedy cały obraz
ożywa
choć ciągle niemo
mimicznie
gdy z postrzępionego
nieba
chmurno ciemno-granatowego
obramowanego słoneczną
lamówką
spadają na łopian
ciężkie tłuste
krople skargi
wyniesionej przez żal
do nieba
uginam się pod nimi
i piję chciwie
ich słoną skargę
bo myślę sobie
że mi wybaczą
i wrócą do mnie
diwory zielone
nigdy nie
zapomniane

autor

jydysz

Dodano: 2008-03-30 20:16:43
Ten wiersz przeczytano 265 razy
Oddanych głosów: 1
Rodzaj Bez rymów Klimat Melancholijny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »