Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

near death experience

w moim świecie nie obowiązują prawa
fizyki. istnieje tylko jeden wymiar
a czas rozbiega się
we wszystkich kierunkach
jednocześnie
przemieszczają się myśli i wyobrażenia
od kiedy bóg umarł.

razem z tobą


autor

AS

Dodano: 2016-12-26 01:15:22
Ten wiersz przeczytano 1531 razy
Oddanych głosów: 28
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Samotność
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (23)

wolnyduch wolnyduch

Bardzo smutny i bardzo wymowny Wiersz, sądzę, że Wanda
W ma sporo racji, że tak właśnie wiele osób odczuwa
stratę,
czy po drugiej stronie zobaczymy swoich bliskich?
Chciałabym mieć ta pewność, ale tego nie wiem, obawiam
się, że tak niestety nie musi się stać...
Wszystkiego dobrego życzy,
niepoprawna grafomanka, która chciałaby mieć taki dar,
jak niektórzy...

Mms Mms

Jeżeli życie się kończy w chwili śmierci, to
rzeczywiście wszystko się kończy.
Jeżeli się nie kończy, śmierć jest tylko przejściem do
nowego.
Jezus powiedział 'Ja Jestem zmartwychwstaniem i
życiem.Kto we mnie wierzy,nie ummrze na wieki'.
Czy możemy komuś zazdrościć. przejścia do Niego?
Wiara ' w świętych obcowanie' ogromnie pomaga w
przeżywaniu chwilowej rozłąki.
Pozdrawiam

wandaw wandaw

Bardzo dobry smutny lecz wymowny wiersz
Śmierć bliskiej osoby niejdnokorotnie prowadzi do
zerwania więzi z Bogiem którego w pierwszej chwili
obwiniamy za dramat który stał się naszym udziałem
Potrzeba czasu by zrumieć że to nie tak i powoli
wracać do Boga bo tylko w NIm znajdziemy ukojenie i
wiarę że jutro ma sens
Przyjedzie czas że spotkamy naszych bliskich kiedy
przyjdzie nam odejśc z tego padołu łez
Co do "Życia po życiu " i poruszonego tematu śmierci
klinicznej to temat rzeka więc nie bede się
rozpisaywała na ten temat
Ogólnie wiersz bardzo mocno do mnie przemówił z racji
osobistych przeżyć i doświadczeń
Pozdrawiam bardzo serdecznie Autora

Celina Ślefarska Celina Ślefarska

Smutny wiersz, ja po śmieci syna 5 lat nie chodziłam
do kościoła i warczałam na Stwórce. Potem mi przeszło.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Drogi ASie przekaz Twojego wiersza jest dla mnie
jasny.
To ja nie wyraziłam się wystarczająco klarownie :)
Chodziło mi o to, że jeśli Boga kochamy najbardziej, a
milimetr za Nim ukochaną osobę to wtedy nie ma szans
na utratę wiary :)
To oczywiście tylko moje osobiste zdanie :)
Pozdrawiam serdecznie :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Re : Waldi, ja też wierzę,
mimo wszystko, choć gdy widzę różne okrucieństwa na
świecie,
to niestety zwątpienia się pojawiają, poza tym nigdy
nie byłam jakaś nadgorliwa w tym temacie wiara, tzn
modlę się, owszem, mam przyjęte św sakramenty, ale np
nie biegam na okrągło do kościoła, nie odmawiam
różańców, może ktoś być zbulwersowany, ale nie czuję
takiej potrzeby, poza tym spotkałam na swojej drodze
sporo bardzo bogobojnych osób, które mają dużo w sobie
jadu i ma się to nijak do ich wiary,
chętnie komuś dowalą i raczej nie pomogą w tzw
biedzie.
Nadgorliwość często budzi u mnie nieprzyjazne uczucia,
jak mam być szczera...
Jednak nie chcę kontynuować tego tematu, bo i po co,
tym bardziej, że tutaj bywa atmosfera tzw kółka
różańcowego, jak słusznie ktoś zauważył...
Pozdrawiam.

marcepani marcepani

nierzadko się zdarza taki właśnie punkt widzenia po
stracie najbliższych...

maltech maltech

zwątpienie w kogoś lub coś jest naturalną sprawą tylko
głupiec jest zawsze bez pytań

waldi1 waldi1

każdy z nas odejdzie z padołu łez .. tu jesteśmy tylko
gośćmi ..
może w zwątpieniu wasza wiara silną jest kto wie ..

ja wierzę .. w Boga on jest moją siłą .. moja mama
odeszła 20 lat temu ..a jednak zawsze przy mnie jest
..ciekawe ..

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Halinko, to nieistotne, tak naprawdę, ważne, że dla
mnie też ten temat jest fascynujący:)

cii_sza cii_sza

Tak, tak Grazyno - masz rację:)
Mam słabą pamięc do tytułów.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Mam podobne odczucie jak Halina,
zresztą znam ten stan z autopsji, bywały we mnie
zwątpienia, nadal bywają szczerze mówiąc, no i msz
wiara w Niego musi być w nas, kościół jako pośrednik
mnie osobiście nie jest do tego stale potrzebny, choć
w nim bywam, ale nie często, prawdę powiedziawszy,
księży też nie odbieram zbyt dobrze, ale to mój
osobisty pogląd i szanuję tych, którzy mają silną
wiarę w sobie, u mnie już jest ona słabsza, niż
kiedyś, właśnie od chwili śmierci bliskich mi osób.
Wybacz Poeto Jurku tę zbyt osobistą, może bulwersującą
dla niektórych wypowiedź.
Pozdrawiam
P.S Czytałam lata temu Moodiego, o ile dobrze
pamiętam to tytuł brzmiał "Życie po życiu", tak g woli
ścisłości:)

cii_sza cii_sza

Niezwykle bolesny i bardzo czytelny przekaz.

Kiedy umiera najukochańsza osoba, bywa, że tracimy
wiarę w Boga - On wtedy też umiera...

Pozwolę sobie na pewną bardzo osobistą wypowiedź.

Nie znam jezyka angielskiego, ale tytuł jest mi
znajomy, ponieważ od zawsze pasjonowało mnie
zagadnienie życia po śmierci.

Cytuję z Wikipedii, ponieważ nie wszyscy ten temat
zgłębiali:

"Doświadczenie śmierci (NDE, z ang. Near Death
Experience) – odczucia zmysłowe doświadczane przez
osobę, która niemal umarła lub była w stanie śmierci
klinicznej. W związku ze stałym postępem nauk
medycznych (resuscytacja, reanimacja), tego typu
doświadczenia nie należą do rzadkości, np. według
ankiety Gallupa, około ośmiu milionów Amerykanów
przyznaje, że doświadczyło własnej śmierci. Badania
nad doświadczeniami z pogranicza śmierci prowadziła
m.in. dr Elisabeth Kübler-Ross (1926-2004) i Raymond
Moody."


Pierwszą ksiązką jaką przeczytałam w tym temacie było
"Życie po śmierci" Leszka Szumana. Miałam wtedy chyba
17 czy 18 lat. Potem było tego mnóstwo, łacznie z
Raymondem Mooddy i jego o tym samym tytule ksiązką. Po
śmierci córki poznałam ksiązki Elizabeth Kubler Ross.
(Notabene, pierwszą otrzymałam w prezencie od poznanej
na necie dziewczyny, której córeczka Kasia utopiła się
w basenie. Na oczach rodziców).

Bardzo ciekawe badania i lektura, która dawała, choć
na jakiś czas, pewne uspokojenie.

Parapsychologia... Ossowiecki i inni byli również w
kregu moich zainteresowań. Od młodych lat:)
Potem hipnoza - klucz do umysłu.
Potem inne cywilizacje, NOL, niewyjaśnione do końca
sprawy z historii jak na przykład Majowie i Atlantyda.


Oj, ale zeszłam daleko od tematu wiersza. Przepraszam.

Jest taki prawdziwy dla mnie, taki bardzo rzeczywisty.

"czas rozbiega się jednoczesnie we wszystkich
kierunkach" - To jest po prostu Doskonałe określenie
tego co czułam.

A powroty do Boga też się zdarzają, choć trudne. Może
nie pełne? Jeszcze nie wiem. Bardzo trudne.

canna canna

Bardzo przejmujący obraz. Święta to czas, kiedy
potęgują się uczucia. Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

AMOR1988

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »