Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj
Więcej wierszy na temat: Życie

Pyta-NIE

I prawie żyję jak chcę.
a czasem nawet tak sobie.
Coś jakby bardziej obficie,
albo po prostu już nie tak skromnie.
Już nie wiem czy ciało mnie więzi,
czy więzi z nim sam nawiązałem?
A jeśli tak, to czy chciałem sam,
czy może musiałem - żeby doświadczać
- mieć związek z ciałem?
Na ile właściwie się znam?
I czemu w ogóle doświadczać?
By wzrastać?
A może by mieć perspektywę
właściwą!?!
Czy może żeby sczytywać wibracje,
jak informacje
i przekazywać do niby centrum,
które się wzięło z chaosu,
z odmętu.
I w którym się wie co z tym uczynić,
bo tam się zna wszelką przyczynę.
A idąc dalej tym tokiem myślenia,
czy źródło się zmienia,
czy zawsze to samo?
Czy śmierć jest bramą?
Doświadcza się raz,
czy ciągle od nowa?
I czy to jest opcja, czy jedyna droga?
Czy można z niej zbaczać
i czy na pewno jest celem doświadczać?
Gdzie odpowiedzi?
Mówią, że ponoć odpowiedź w nas siedzi.
Głęboko ukryta.
Więc często się pytam,
lecz rzadko słyszę odpowiedź.
A nawet gdy słyszę,
to gdzie jest jej źródło?
Rozpoznać to trudno,
choć nie da się łatwiej.
Niepewność się wkrada,
i wpada się w matnię.
Bo jeśli ja sobie sam tego nie powiem,
to kto mi to mówi?
Wróg, Bóg, czy ja - tylko ten drugi?!?
A chcieć się poddać,
czy to samozdrada?
Bo czasem padam,
mówię to z żalem.
Lecz nie iść dalej - już nie wypada.
A może wypada, a nie wiem?!?
Myślę, że tak, a może, że nie,
a może, że nie wiem.
Lecz czy na pewno?
I czy na niepewność wystarczy taktyka
praktyki i praktyk ilości,
by trud po woli ustąpił łatwości?
A może to o to chodzi,
że odpowiedzi,
po prostu toną w pytań powodzi
i trudno je śledzić?!?
Nie wiem, nie słyszę.
Za rzadko daję do głosu dojść ciszy.
Więc ćśśśśś.....
Niech hałas śpi!
I teraz w lesie chętniej niż w mieście.
Najczęściej jest mi okropnie dobrze,
bo bardzo lekko,
bo chwytam dzień,
bez łez pod powieką - i tego chciałem!
A kiedyś częściej goniłem cień.
I umierałem,
a teraz częściej się rodzę.
Po drodze odkrywam znaczenia znaczeń,
co nic nie znaczą,
więc pewnie lepiej już błądzę.
A może sam sobie je tworzę!?!
I w tym jest haczyk jak sądzę
- że nie wiem.
I nie wiem, czy potrzebuję to wiedzieć.
Bo wszystko co już wiedziałem - nie cieszy,
albo po prostu już nie jest tym samym.
Więc, czy potrzebuję, by lepiej czuć
niż więcej wiedzieć!?!
A może po prostu mam tak się snuć
bez odpowiedzi.
Ten rodzaj niewiedzy mnie cieszy
- bo błogi.
I duszy drogi - więc pewnie lepszy.
Bo w sobie mam więcej przestrzeni
dla siebie. I wierszy.
Przestrzeni,
co sama wie, w co ma się zmienić
i kiedy,
by potem znów stać się próżnią.
Przestrzeni, co zmienia obrazy źrenic.
Lecz z moją próżnią bywało różnie.
Przeważnie bezsensem powypełniana.
Od czasu do czasu,
ja, próżny w pragnieniu poklasku,
goniłem za niczym
- wszystko na próżno - nie było tam blasku.
Nie było słodyczy. Nie było ciszy.
Teraz już raczej jest wszystko inaczej.
Jestem kim jestem. Nie muszę być kimś,
ani nie zmuszam się by być sobą.
Bo co to w ogóle znaczy?
I kim byłem zanim się stałem kim jestem?
Czy byłem w ogóle, czy jeszcze będę,
I czy w ogóle jestem...?
To błędne
Już nie chcę!
Teraz po prostu już niech się staję.
Nie taki sam, ani nie różny.
Ot, zwykły życia przechodzień,
I uczę się co dzień
jak ufać próżni.
Tej cichej, jasnej, we mnie przestrzeni,
która - by zostać czym jest
- musi się zmienić.
Rozerwać sieci.
Ona jest białym gołębiem.
Niechaj więc leci...
...ku życiu...
...ku śmierci...

Dodano: 2024-03-15 09:43:20
Ten wiersz przeczytano 363 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Nieregularny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

Mgiełka028 Mgiełka028

..........$...$...$...$..
........$..................$
.....$.......................$
...$..........................$
..$.000000........۩۩۩۩...$
.$.0▒0▒0▒0....۩۩۩۩۩۩...$
$.§▓§§▓§§▓..۩۩۩۩۩۩۩۩.$
$.♥♥♥♥♥♥♥♥.۩۩۩۩۩۩۩۩۩$
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
.$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
..▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
...$$$$$$$$$$$$$$$$$$
....▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
.....,,▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓


Niech cud Zmartwystania Pańskiego
stanie się również naszym skromnym
udziałem.
Darzmy się nawzajem miłoscią, czystą
i bezinteresown,
skoro otrzymaliśmy ten dar bezcenny
od tego, który nas umiłował
tak mocno by za nas umrzeć

Zdrowych, radosnych Świąt Wielkanocnych
smacznego jajka
życzy:
Elżbieta :)

anna anna

ciekawe filozoficzne pytania i refleksje.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »