Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Black and White

Gdy mnie poznaliście, nie grałem świętego, lecz byłem nim...

Stoję na skraju własnej destrukcji,
Nie dostrzegając swych myśli „koniunkcji”
Wszystko co ze mną było odeszło bez słowa,
Moje myśli, rozważania, wiara i ma mądra mowa,
Już nie pomogą nikomu bo nie ma już we mnie niczego,
Co mógłbym zasiać na nowo. Ja nie mam już tego
Wszystkiego, bez wiary już nie widać dla mnie złudzeń
Na lepsze życie, bez nadziei nie mam co dążyć do spełnienia marzeń,
Które niegdyś rozświetlały mi drogę do bytu świętego,
Po to, bym ukazał dobro w pełnej okazałości dla świata całego.
Nie myślcie jednakże tylko, iż zawiodłem się na religii swej,
Bo bóg chce dla mnie jak najlepiej, szczęścia i radości mej.
Tylko wciąż ta nieustanna walka o moją duszę.
Te myśli zadają mi nieziemską katuszę.
Tak niestety oddalam się od przyjaciół mych ukochanych.
Widać nie jestem po to, by stać w niekończącym się szeregu wybranych,
Do miłości dla bliźnich, gdyż inaczej nie napawała by mnie złość
Przez głosy chore w umyśle mówiąc: „Ludzie, uczucia, cierpienie, mam tego dość”
Nie jestem już przyjaznym aniołem,
Lecz wszelkim zniszczeniem – demonem.

...teraz jest we mnie tylko gniew, pogarda i chęć widzenia czyjegoś cierpienia...

autor

Camillus

Dodano: 2005-10-14 20:13:44
Ten wiersz przeczytano 313 razy
Oddanych głosów: 2
Rodzaj Rymowany Klimat Zimny Tematyka Wiara
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »