Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Obyśmy zdrowi byli...

Błąka się zdrowie po świecie
temu zagra na nosie
tamtego trochę przeziębi
kumając się z chorobą
innego w szpitalu umieści
a tam to mu na wynajdują
nie wiesz że takie choroby
w ogóle nawet istnieją.

Wpadasz w chwilę zadumy
skąd tyle tego naraz
że to powietrze z piłki
powoli zaczyna schodzić
wprawdzie nie jest dziurawa
lecz dętka robi się rzadka

jeszcze nie wiesz co to się dzieje ?
to piłka się starzeje !

autor

yamCito

Dodano: 2019-12-01 12:41:32
Ten wiersz przeczytano 219 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Zdrowie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (11)

AMOR1988 AMOR1988

Świetny wiersz bo istotnie kochane zdrowie.

(OLA) (OLA)

Nie można temu zaprzeczyć?
Ryszardzie, o tak abyśmy zdrowi byli, lecz to nie te
latka proszę Pana;)
Z głęboką refleksją wiersz został napisany, mhmmmm tak
myślę, że peel nie pisał o sobie;(

Pozdrawiam jak zawsze serdecznie i z uśmiechem, Ola:)

mala.duza mala.duza

szlachetne zdrowie... gdy człek młody a potem jako
tako najczęściej

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Podoba się! - także podkreslenie ze stony Mariusza:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Podoba się! - także podkreslenie ze stony Mariusza:)
Pozdrawiam serdecznie:)

MariuszG MariuszG

Chociaż byś dumał i dumał
nie będzie ze starca jaguar ;-)
Pozdrawiam

_wena_ _wena_

niewiele zdziałamy kiedy na zdrowiu podupadamy;
dolegliwości, strzykanie w kościach odbierają chęci do
aktywnego życia
pozdrawiam :)

anula-2 anula-2

Jak ją bracie kopiesz, włóczysz po boisku,
to później oddaje - diagnozą po pysku.

Pozdrawiam Ryszardzie mu mnie znaleźli 16 słowem
szesnaście i co mam się poddać?

Wals2 Wals2

Witaj, fajny wiersz zimowy na medal, przypomniałeś mi
młode lata, matka w zimie buty zamykała pod klucz,to
myśmy wykradali się z domu i jeździliśmy na sankach
boso, nogi czerwone jak u bociana. Wiosną kiedy lody
topniały nadal jazda na bosaka, lód się łamał więc
było pływanie, powrót do domu przez gospodarcze
budynki by wycisnąć wodę z ubrania, a w domu dodatkowe
kijem lanie. Przy domu całą zimę mało kto ubierał
buty, jedynie do kościoła, buty noszono pod pachą,
ubierano w pobliżu świątyni.Nikt nie kichał a jak się
przeziębił czy bard ziej dokuczała choroba byli
znachorzy i wypędzali zło różnymi metodami stosowanymi
przez praojców minionych lat. Pozdrawiam

marcepani marcepani

Uchodzi z nas, uchodzi... Pogodnego dnia :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »