Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Po nocy, poranek...

Noc już zapadła,
Księżyc jasno świeci,
Poszły spać już wszystkie dzieci...
Ja oka zmrużyć nie mogę,
I nie biorę tego za przestrogę...
Wyglądam przez okno,
Tam ciemno i mroczno...
Lecz co to??
Zapaliły się latarnie,
Teraz nie wygląda to tak marnie...
Widzę puszyste płatki śniegu,
Wyglądają jakby w biegu...
Raz szybko, raz wolno,
Chyba biorą to za pracę mozolną...
I co one z tego mają?
Tylko tak się poruszają...
Teraz już sen mnie zmorzył,
I do łóżka położył...
Przykryta pierzynką,
Chcę mieć sen z moją kruszynką...
Zamykam oczy,
Widzę świat uroczy...
We śnie wszystko takie piękne,
A ja przy tym mięknę...
I nie jestem na świat już tak bardzo zła,
I chętnie bym się po nim przeszła...
Ale to już koniec tego,
Bo już ranek mój kolego...
Znowu wszystko od początku,
Postępować według rozsądku...
Koniec jest to tej powieści,
Bo się to już tu nie mieści...
Żegnam wszystkich bez wyjątku,
Serce jedno w mym majątku...

autor

jedwabista

Dodano: 2006-11-04 20:55:09
Ten wiersz przeczytano 390 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Rymowany Klimat Optymistyczny Tematyka Świat
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »