Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

PRZY ZACHODZIE SŁOŃCA

Dzień zmierza ku końcowi.
Promienie jeszcze się przedzierają.
Przez okno do pokoju się wdzierają.
Jak by chciały przeszkodzi pocałunkowi.

Który połączył dwoje kochanków.
Delikatnie o ich usta ocierają.
Lecz one nie przeszkadzają.
Namiętnych jest więcej pocałunków.

Wtuleni tak mocno w siebie.
A serca bija jak szalone.
Ich ciała są mocno spocone.
Znalazły się w potrzebie.

Spadają z kochanków ubrania.
Pieszczot nie ma końca.
Widać zazdrość słońca.
Rozbierać im się zabrania.

Zapach ciał unosi się wszędzie.
Już teraz w jedność połączone.
Kochaniem są już zmęczone.
Teraz całość zabrana będzie.

W gwiazdy jeszcze niezbadane.
Lecą razem w przestworza.
Z powrotem zabierze ich zorza.
Kochanków czułości zakazane.

autor

rafali888

Dodano: 2006-07-31 00:01:25
Ten wiersz przeczytano 576 razy
Oddanych głosów: 25
Rodzaj Rymowany Klimat Romantyczny Tematyka Erotyk
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »