Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

wyciskam sok


pozwalam sobie na niegodziwość,
gęstą jak smoła,
dotykam zasuszonych liści i daję im życie

wywracam na drugą stronę moralność,
pociągam za sznurki oprawcy,
podróżuję na krańcu obłędu z opaską na oczach

wyciskam sok z pomarańczy,
mam już cały kubek przegniłych myśli,
oddech mam trupi chociaż żyję

powietrze znowu przesycam żółcią,
jej fetor oblepia mnie jak muchy,
wyginam się cały, łamię kark


Dodano: 2020-04-16 00:28:19
Ten wiersz przeczytano 393 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Bez rymów Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (4)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Refleksyjny i dramatyczny. Niebanalny tekst
intrygującego wiersza.
Pozdrawiam.

karenka karenka

intrygujący w swym zamyśle każdy wers,skłania do
głębszych refleksji:

myślę,że kiedy jesteśmy tak bardzo upadający,dopiero
często możemy uświadomić sobie jak bardzo potrzebujemy
Boga,bo Jego najbardziej jesteśmy głodni,takie
dramatyczne-cierpienie jest łaską,że Bóg nas kocha
właśnie w tym momencie:pozdrawiam*

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Skoro sok myśli już wyciśnięty i oddech trupi, to
faktycznie czas na złamanie własnego karku.
Ciekawy wiersz.
Pozdrawiam autora.

Mily Mily

Metaforyka nieco makabryczna.
Pozdrawiam

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

anna

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »