Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Mój coaching codzienny, cz. 2

lub: Wiersze ponurego Dziadosza pisane nocą

bez metafor:

zdarzył się cud

oto dziadosz
palący
pijący
przesycony zbyt ambitnym kinem
zbyt ambitną literaturą
jazzem
obrazami malczewskiego
i po niemal dwunastu godzinach
pracy

postanowił
pobiegać

to nie było proste

wpierw wstyd
przełamać trzeba
i wcisnąć piwny
brzuszek w cholernie niepoważne
legginsy (zawsze

chciałem użyć w wierszu tego słowa)

(chociaż w nieco innym kontekście)

potem wpłynąć na asfaltowego przestwór oceanu
z jednym tylko celem:

przekonać mijanych
że czynność biegania
ani trochę
ani ciut ciut
mnie nie męczy

o dziwo poszło
zadziwiająco łatwo nawet
nie wiem kiedy minęły
te trzy kilometry

a minęły bez
zadyszki
zniechęcenia
bólu ponad miarę

trzy kilometry wystarczyły
by zacząć snuć odważne plany:

jutro cztery
za tydzień siedem
za rok dwadzieścia

aż wreszcie wbiegnę
na szczyt szczytów
wypnę się i krzyknę:

możecie mnie pocałować
o ile dosięgniecie

(nie wiedziałem do jakich
wiekopomnych czynów mogą
zmotywować
dobrze dobrana playlista
i praca

której nienawidzę)

Część pierwszą Szanowny Czytelnik odnajdzie tutaj: http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/moj-coaching-codzien ny-524798

autor

Dziadosz

Dodano: 2019-05-16 22:52:41
Ten wiersz przeczytano 694 razy
Oddanych głosów: 0
Rodzaj Wolny Klimat Ironiczny Tematyka Nadzieja
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »