Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Psalm 152

Boże Wszechmocny, Stwórco całego wszechświata,
Klękam u Twego Majestatu w białych szatach,
To jest najlepsze, najbardziej właściwe miejsce,
Aby powiedzieć Ci, co czuje moje serce.

Przeprowadziłeś Izraelitów przez morze,
Wytępiłeś też zło zagnieżdżone w Gomorze,
Przemawiałeś ustami tak wielu proroków,
Uratowałeś Daniela z więziennych mroków.

Ty doświadczyłeś Hioba i mnie też doświadczasz,
Każdego dnia czymś nowym mą duszę namaszczasz,
Postawiłeś przede mną kobietę mych marzeń,
Dałeś mi ją, następnie zabrałeś - ciąg zdarzeń.

Tak jak Hiob nigdy nie odwrócił się od Ciebie,
Tak również ja spoglądam na Twój tron na niebie,
Wszystko co zsyłasz staram się przyjąć z godnością,
Wiem, że to wszystko dla mnie - Ty jesteś Miłością.

Do Ciebie dzisiaj wznoszę to moje wołanie,
To nie jest jakieś kolejne błahe błaganie,
Błagam, spraw by ona była zawsze szczęśliwa,
Dla mnie niechaj Twa ręka będzie litościwa.

Miej ją zawsze w Swej opiece, prowadź w jasności,
By kiedy trzeba zaznała Twej Opatrzności,
Nie stawiaj też na mej drodze żadnej kobiety,
Do ostatniego tchnienia będę sam, niestety.

Lecz gdyby było to w Twoim upodobaniu,
Pamiętaj proszę o moim głośnym wołaniu,
I porusz jej sercem, jeśli jest Ci to miłe,
Wiedz, że będę ją kochał ponad moją siłę.

Dodano: 2016-09-30 07:45:11
Ten wiersz przeczytano 274 razy
Oddanych głosów: 5
Rodzaj Rymowany Klimat Melancholijny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (2)

jastrz jastrz

Wiersz napisany w poetyce psalmu, a numer wybrałeś
jakiego nie ma w obowiązującej Biblii. Jednak psalm
152 istnieje naprawdę. Choć przez Kościół został
uznany za apokryficzny, jego istnienie poświadcza
wiele źródeł z odkrytymi niedawno rękopisami
kumarańskimi na czele.

Oto jego tekst - może byś tę prozę poetycką przerobił
na wiersz?

Boże, Boże, przyjdź mi z pomocą,
wspomóż mnie i ocal,
i wybaw duszę moją od zabójców.
Zejdę do Szeolu z przyczyny lwiej paszczy,
albo wilk mnie pożre.
Nie wystarcza im czyhać na trzodę mego ojca
i wyrwać owcę z jego stada,
że też i mnie chcą zatracić.
Oszczędź, Panie, Twego wybrańca
i ocal Twego świętego od zguby,
by trwał w wielbieniu Ciebie przez całe swe życie
i chwalił Twoje wzniosłe imię.
Skoro wybawiłeś go z rąk niszczycielskiej śmierci
i skoro wyrwałeś mnie, więźnia, z paszcz dzikich
zwierząt,
szybko, Adonai, poślij sprzed swego oblicza
wybawiciela
i wyrwij mnie ze stojącego otworem dołu,
który chce mnie uwięzić w swych czeluściach.

AMOR1988 AMOR1988

Prze piękny psalm, Dawid, domniemany autor psalmów
pewnie jest zadowolony, że i dziś są psalm-twórcy

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »