Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

walka z wiatrakami

Głupoty nie można pokonać,
nie trafią tu argumenty.
Życiowe przykłady pokazać
- przemieli to w ekskrementy.

autor

Elena Bo

Dodano: 2016-08-01 10:20:46
Ten wiersz przeczytano 4532 razy
Oddanych głosów: 67
Rodzaj Fraszka Klimat Pesymistyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (146)

Elena Bo Elena Bo

budleja- dzięki :)

budleja budleja

nic dodać, nic ująć :)

Elena Bo Elena Bo

Dziękuję Dziewczyny :)

Oksani Oksani

Dziękuję Elenko, robi wrażenie, buziaczki na spełniony
dzień:-)

graynano graynano

Świetna fraszka:-)

Elena Bo Elena Bo

Dziękuję Jutta i dobranoc :)

Jutta Jutta

Dwa ostatnie wersy warto zapamiętać.Pozdrawiam:)

Elena Bo Elena Bo

Dziękuję Wszystkim za refleksje na temat fraszki.
Dobranoc :)

Elena Bo Elena Bo

Xawery- zauważyłam nowego krytykanta, bo chyba nie
krytyka...:)

Elena Bo Elena Bo

no to się postaraj i zaczaruj...:)))

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

pomyslę po niedzieli bo teraz od jutra mam urwanie
głowy muszę wymyślać kreacje i fryzury ostrzyć pazury
bo wyruszam na balllllllllllll ja kopciuszek w
potarganych pantofelkach :)

Elena Bo Elena Bo

Wandziu, fajnie wyszło, przemyśl i wstaw :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Wybacz ale skrobnełam to teraz tak z rozpedu jadąc
tandemem do łożka :) Dobranoc Elenko

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Elenko no i supcio wyszło
Dzieki za roześmianie rano
miałam szlone mysli by przed pracą Ci odpisać
jak przeczytała Twój tekst
i napisać tekst w podonym klimacie


w czoraj wieczorem
przyjachała do mnie zaraza
w odwiedziny na szaroburym staromodnym tandemie
w doborowym towarzystwie
razem cholefcią było ich sześć
a może siedem
już nie pamietam a moze nie wiem
co jedna to większa zołza
wyrwipiórek wirwigrosz i ladaco
nie pytając o zgodę
rozgościły się w salonie
na mojej ulubionej kanapie
jak nie zaczną mnie szkubać wyrywać piórka i tarmosić
myślałam ze umrę
że nic ze mnie nie zostanie
ale się udało - no bo wiesz
dobrze że był ten jasiek
-ten od wszystkich nieszczęść pożarów i siedmiu
boleści
to on mnie uratował
jak zaczał machać wywijać
zaraz się pozbierały
czmychnęły na wyspy Jeloł Bachama na Karaiby na niby
skubać ryby łowić raki i ślimaki
prędko nie wrócą więc odpocznę sobie razem z jaskiem w
przytulnej alkowie pofigluję
dalej już nie opowiem co było
bo to mi sie sniło i uleciało jak budzik zadzwonił
wrzeszcząc wstawaj mała rusz się z wyrka
i szoruj do pracy :))))))))))))


To tak na tyle salonowych opowieści
Jeszcze raz dzięki Elenko
Moze z tego coś uklecę i dodam na Bej
Pa do jutra

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »