Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Po Taize 2013- Dzień ósmy

"Po Taize 2013- Dzień ósmy".
06.07.2013r. Sobota 14:28:00

Po Taize 2013- Dzień ósmy
Dzień miło zaczął się od rana,
Koło mnie jest Ina,
Razem zjedliśmy śniadanie,
Później było dalsze, miłe rozmawianie.
Byłem na jej wprowadzeniu biblijnym
Dla mnie jakże owocnym.
20:00:00
Z tego, co mi mówili
Ludzie prawdziwie życzliwi
To ona już za dwadzieścia dwunasta na mnie czekała,
Gdy ja pisałem dla niej list po angielsku.
Po obiedzie część jej grupy
I prawie cała moja grupa pojechała do Cluny,
A ja z nią w parku nad wodą siedzieliśmy
I Chico rozmawialiśmy o różnych rzeczach,
Ona tam na mnie czekała,
Jej koleżanka mi to powiedziała,
Więc poszedłem tam,
Jak się cieszę, że pozwolił mi na to Pan.
07.07.2013r. niedziela 13:29:00
Dałem jej list, dałem jej prezent,
A ona też dała mi coś i to dla siebie ważnego.
Później jej grupa śpiewała
I pięknie się przedstawiała,
Ja byłem zaproszony,
Więc siedziałem i słuchałem ucieszony.
Nagrywałem filmy, robiłem zdjęcia,
Będzie dla mnie i nie tylko wilka pamiątka.
Wieczorem podczas modlitwy się nie spotkaliśmy,
Bo nam w tym ludzie na wózkach utrudnili
I nas w tych ważnych momentach rozdzielili.
Wieczorem zaprosiła mnie na herbatę,
Wiec wypiłem zieloną herbatę z ochotą.
Zaniosłem jej bagaże i odprowadziłem ją na autobus,
Rozmawialiśmy ile się dało, bo czas uciekał nieubłaganie.
Wcześniej dostałem od niej zaproszenie,
Bym przyjechał do niej na Białoruś do Mińska,
Wiem, że zrobię wszystko,
By tylko znów ją zobaczyć.
Ja człowiek nietykalska,
Kto mnie zna ten wie,
Objąłem ją i przytuliłem na pożegnanie.
Te Taize zmieniło mnie
I wiem, że tym, że przytulać się nigdy nie chciałem
Robiłem wielką krzywdę mamie .
Jestem jaki jestem, ale człowiek się zmienia,
Bo we mnie drzemią takie uczucia,
Tak wielkie i tak szybko mnie wzrusza,
Że ci krok łzy ciekną,
Może kolejne smutki mi uciekną.
Ona odjechała,
Ona pomachała,
A ja teraz muszę po powrocie do domu
Nie mówiąc wiele nikomu
Uczyć się języków
I przekonać ewentualnie swych rodziców,
Bo czuję, że będą mieli inne zdanie,
Że być może tam jest me kochanie
I, że do Mińska na Białoruś
Serce mi mówi czym prędzej rusz!
W nocy się modliłem, w nocy płakałem
W nicy śpiewałem i w nocy spałem
Wszystko w kościele,
Który dzięki Temu w niebie
Tak wiele zmienił we mnie i wokół mnie.
I oby to trwało wiecznie
I nie uciekło przy pierwszym, silniejszym wietrze.

autor

AMOR1988

Dodano: 2013-07-16 12:14:22
Ten wiersz przeczytano 417 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Rymowany Klimat Ciepły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »