Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Poranek o polnocy...

Mojej spiochowatosci..

Krzycze...
Bo mi slonce z ogrodu zabrali
Nie wiem kto i po co
Ale wszystko na ciemno mi pomalowali

Krzycze...
Bo zamiast ciepla i slonca
Trzese sie zziebiona
Siedze w tym samym miejscu
Bez koca stulona

Krzycze...
Bo jakiez jest moje zdziwienie
Kiedy to barwne kwiaty
Okryl ktos szarym cieniem
Bez barwy, poswiaty

Krzycze...
Bo sama nie wiem czemu
Nie weszlam do domu
Kiedy noc nastala
A spie tak w ogrodzie od samego rana...





autor

wrzesniowa

Dodano: 2006-07-14 05:58:33
Ten wiersz przeczytano 512 razy
Oddanych głosów: 15
Rodzaj Wolny Klimat Obojętny Tematyka Świat
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »