Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

"Mantra" albo "Codzienne...

Nadmiar tkanki tłuszczowej, potliwość wzmożona,
apetyt mam ogromny - zjadłbym nawet konia.
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Podwyższone ciśnienie, w tętnicach miażdżyca,
zmniejszona płuc pojemność oddech bardzo spłyca.
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Trzustka już nie nadąża z produkcją hormonu
jakim jest insulina. Sławku, nie oponuj!
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Nadmiar cukru w krwiobiegu moje nerki niszczy,
podobnie wzrok i serce. Zgon jest coraz bliższy.
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Pod wpływem obciążenia mam już dyskopatię,
zaparcia, hemoroidy, często mnie też zatchnie.
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Obrastają mi tłuszczem oddechowe drogi,
stąd wzmożone chrapanie. Może bym coś zrobił?
Od jutra się odchudzam, decyzja żelazna,
tuszą wzbudzam odrazę, uznania chcę zaznać.

Powtarzam to codziennie, niech Bóg mnie pokarze,
nie mogę zrezygnować z jedzenia w nadmiarze.
Decyzja ta wykuta z marnego żelaza,
mroczna wizja przyszłości męczy mnie, przeraża...

Ostatnią strofę dopisałem po słusznych wskazówkach Arka_Wożniaka i Zetbeki.

Dodano: 2017-11-25 16:27:35
Ten wiersz przeczytano 3307 razy
Oddanych głosów: 113
Rodzaj Sylabiczny Klimat Ironiczny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (145)

Ignotus Ignotus

i choćby przyszło tysiąc atletów...

Lila Teresa Lila Teresa

Może kiedyś dopiszesz jeszcze jedną ostatnią zwrotkę
,,Już się odchudziłem, życie przedłużyłem..."

zmegi zmegi

Bardzo fajny i życiowy każdy jakaś słabość ma ważne
żeby umiar mieć:)pozdrawiam cieplutko:)

NiebieskaDama NiebieskaDama

dobra satyra,tak trudno o umiar nie tylko w
jedzeniu,lecz w własnych słabosciach ,,miłej
niedzieli..

Sotek Sotek

Dla mnie Twój wiersz Sławomirze jest nie tylko
ironiczny ale i z humorem. Dobrze się go czyta.
Pozdrawiam:)
Marek

ReZaratustra ReZaratustra

Choć warzywom i krewetkom
wielu dziś hołduje,
na siłowni, czy na bieżni
ciągle przesiaduje...
Warto krzyknąć: stop! Litości!
Musi być kontraścik.
Będę wierny przyjemności
(tak odpowiem "waści").

Poza tym, zgrabny i oryginalny trzynastozgłoskowiec:)
Z przyjemnością przeczytałem.

Miłego!

Pan Ćma Pan Ćma

Sławku, pierwsze primo;), dziękuję za wytrwałe
odwiedziny:) Nie zaglądałem tyle czasu... Życie
przygniata swym pędem, zbyt mało go miałem na poezję.
Dzięki za wszystkie życzenia. Szczęścia i wytrwałości
w dążeniu do celu Ci życzę!
Ja metodę mam taką, że co mniej więcej 3 godziny
staram się coś zjeść (byle niezbyt dużo kalorii w tym
było;) Dołóż do tego spacery lub lekkie ćwiczenia, a
uznania swego zaznasz:)

B.M. B.M.

Ha ha ha świetny wiersz, bardzo dosadnie piszesz o
wadach jedzenia w nadmiarze i konsekwencjach. Twój
wiersz powinien "wisieć" w gabinetach lekarskich!
Pozdrowienia :) mam nadzieję że Ciebie nie dotyczy.

Czatinka Czatinka

W życiu często bywa, że postanowienia odkłada się do
jutra. I też mnie kusi aby dodać "jutro o tym pomyślę
" bo jak coś mnie trapi to z problemem lubię się
przespać. Wiersz pokazuje to co ludzkie a co ludzkie
to nie jest nam obce. Pozdrawiam serdecznie :)

WINSTON WINSTON

Sławku z przyjemnością, te nasze mantry, mam swoją
dotyczy palenia...( rankiem znów zaczynam)
:)
Sławku pozdrawiam!

Angel Boy Angel Boy

Witaj, Sławku :) Dawno mnie nie było, bo ostatnio
jestem mocno skupiony na czymś specjalnym dla mojej
Wybranki, gdyż nie będzie to tylko wiersz, więc moja
obecność tutaj była zdecydowanie zmniejszona, ale
przyszedłem nadrobić to, co pominąłem z Twoich wierszy
:) I widzę, że to mi w zaszczycie przypada oddanie Ci
setnego głosu pod tym wierszem :) Pozdrawiam Cię
serdecznie +++

jlewan jlewan

Sławku, mam taki sam problem.
Jednak Ty potrafisz mobilizować do działania, Wezmę
treść Twojego wiersza jako "dietetyczny drogowskaz",
może się uda "uznania zaznać".
Tylko, czy zbliżające się święta na to pozwolą?
Dziękuję za wizytę i kolejny doping.
Widać - potrzebuję "kopniaka".
Pozdrawiam serdecznie.

Szarość dnia Szarość dnia

Ponoć kochanego ciała nigdy za wiele:)
Ale jak już zagraża to życiu, trzeba popracować nad
sobą..
Wieczorne pozdrowienia:)

skorusa skorusa

...trzeba to zrobić zanim jeszcze żyjesz,bo nie znamy
dnia ani godziny...pozdrawiam.

fatamorgana7 fatamorgana7

Witaj Sławku, chcę Cię uspokoić, nie jestem chora,
tylko zrobiłam sobie przerwę na 3 tygodniowy pobyt z
mężem w sanatorium, choć przyznam, popełniłam kilka
limeryków, bo nie wytrzymałam:)
Dobrze, że tu zajrzałam. Świetny wiersz i w dodatku
mogę razem z Tobą lub peelem powtarzać tę mantrę ;)
Pozdrawiam serdecznie ze słonecznej dziś Szczawnicy :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

magda*

(OLA)

Maryla


więcej »