Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Niesmaczny wiersz

***

Jego notowania spadały
każdego dnia.
W oczach – widziała szaleństwo
a na konto wpłacał niedostatek.

Prostak to ja

Niech Cię nie zwiedzie
przewrotny strój:
założył zbyt wielką marynarkę
- i nie umie
zachować się przy stole.

O prawdę – potyka się
na każdym kroku
- boleśnie:
"prostak to ja"

Mlekiem i miodem
chciał nasycić „kochankę”
której – nieobce były – sypialnie króla.

To boli – prostak to ja...

- Dlatego... - gardzi królem
i - musi - gardzić
jej... - wiecznie panieńskim mięsem
mimo, że na koniec – widział...
z pewnością – królewskie
niebieskie stemple
na jej karku – i piersiach.

około 1990 r.

Dodano: 2019-11-08 00:26:41
Ten wiersz przeczytano 529 razy
Oddanych głosów: 27
Rodzaj Wolny Klimat Zimny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (49)

kaczor 100 kaczor 100

Na szczęście tamte czasy minęły i sporo nas one
nauczyły.
Pozdrawiam serdecznie :)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Moli! - Masz rację - to malżeństwo bylo spotkaniem
prostaka z metresą. - t trudna swiadomość - wiedziec,
ze realizuję się tylko to, co zwierzęce - to
rozpaczliwa śwadomośc,ze potworna realizacja ma jakiś
sens - jako jedyna dostrzegana droga do przetrwania. -
Samo przetrwanie... - jedyną jego wartością byla
hipotetyczna szansa na nowe (doświadczenie,
możliwości,nowe - lepsze realizacje). Dzisiaj jestem
tego bardziej świadomy, alle - wtedy - obsrwowalem
poprosty w dużej mierze - tylko swoją nikczemność. Nie
łatwo jest zdecydować się na męczeństwo z tytulu
niwinności. w śwadomości mialem przeświadczenie
(słuszne lub nie)- ze moje niewolnicze poddanie jest
szansą jedyną na przertwanie. Śmialo - w pewien sposob
można uznać mnie za nieprzygotowanego do życia
nieudacznika. - Wiele przynajmniej na to wskazuje. Być
może wiele uczyniono, bym byl o tym przekonany.
Fakt jednak, ze wiele bylo we mnie nikkczemności.
Bolesnie dla mnie, ale prawdziwie skwitowalaś tę
"bajkę". Dziękuję jednak, bo ze swoją przeszlością i z
samym sobą - człowiek powinien umieć się zmierzyć. -
Taką probą byl ten wiersz.
Pozdrawiam serdecznie:)

molica molica

Witaj,

upraszczając; spotkali się raz metresa i prostak,
który mógł być jednocześnie królem...
Jednak los chciał?
Jak to w życiu - rozstali się, a ona znowu
spotkała prostaka (urojonego?)...

Oto jeszcze jedna bajka, która zawiera między
wersami gorycz...

No i okazuje się - najważniejsza jest wolność, ale
to już z pomocą treści komentarzy. które u
Ciebie bywają bardzo interesujące.

Piękne dzięki za łaskawą pamięć o mnie i urocze
słowa komentarza.

Pozdrawiam, miłej niedzieli życzę./+/

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Jacku! - ten kontekst, ktory zaproponowaleś (wczoraj -
dziś) - jakże istony dla mnie w spojrzeniu na samego
siebie. Nie mampretensji do sibie, że byłem - jaki
byłem , że w rzeczywistości społecznej bliższej i
dalszej - takiej a nie innej, że w oreslony sposób
próbowałem realizować swoje zamerzenia do których
bylem przymuszny czesto w sposob dośc bezwzgledny. To
były uwarunkowania - we mnie i w otoczeniu. Jednak -
mam satysfakcję ,zemimo wielokrotnego zubożenia i
mojej dzisiejszej biedy - osiągnąlem to, co wtedy
było zupełnie niemożliwe: poczucie bezpieczeństwa. -
To jest miara sukcesu jaki przyszło nam jako
społeczeństwu odnieść - drogą wolności. Ogromnie
dziekuję za komentarz - krotki a bardzo istotny.
Serdecznie pozdrawiam:)

Jacek1972 Jacek1972

Bardzo dobry wiersz dający wiele do myślenia gdzie
byliśmy A gdzie jesteśmy. Pozdrawiam serdecznie

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Irku! - myśle ,ze jezeli będziesz choc próbował
zachować równą miarę w ocenie - to prostactwa - czasem
ąz skandalicznego- dopatrzysz się bez trudu w wielu
opcjach - częstokroć to prostactwo jest ich sztandarem
lub fobią wyniesioną do kategorii ich naczelnych
wartosci społecznopolitycznych. A co do zacytowanego
odwolania - mającego być może według Ciebie moc
decyzyjnego lub potwierdzajacego stempla - to zauważ ,
ze przytaczasz funkcjonujące odwołanie - jako cytat, w
którym treśc Boga podawana jest z wielkiej litery.
Jeszcze w nieodległych czasach - także w PRL -
pisownia odnośnego słowa z małej litery - traktowana
byla jako błąd o wadze błędu ortograficznego. Wiem, ze
obecnie jest inaczej,ale myslę ,ze potwierdzana
wielokroć tradycja z odwoływaniem się do ważkości tego
terminu warta jest pilęgnacji - niezaleznie od
religijnych przekonań - dla samej wartości słowa,
któremu nadawane znaczenie - samo w sobie niosło moć
sprawczą. - Tak wię - w omawianym przypadkuTwojego
komentarza - demonstrownie stanowiska
światopoglądowego - przyniosło błędne przytoczenie
cytatu. Świadczyć to może o silnej determinacji
demonstracyjnej a także o nierozumieniu pojęcia istoty
Pana Boga ani jego znaczenia dla polskiej tradycji
narodowej i kultury , a takze znaczenia dla
posługujących się nieprzypadkowo tym odwolaniem - jako
przypieczętowaniem i potwierdzenia swojej decyzji i
prośbą o wsparcie w w jej realizacji.
Pozdrawiam serdecznie:)
Wybacz - jestem równie pryncypialny, jak Ty i wiem ,
że zarówno Twój - jak i mój sprowokowany komentarz -
kompletnie nie mieszczą się w przedmiocie odniesień do
wiersza.

ireneo ireneo

Prostak teraz nazywa się polityk stemplowany pod
odwołaniem - tak mi dopomóż bóg. Często pomaga:)

krzychno krzychno

Witaj Wiktorze:)

Przyznaję,że jak przy większości Twoich wierszy
pomagają mi komentarze jak i głównie Twoje odpowiedzi
na nie.Ja chyba tak myślę jak prosty chłopek roztropek
zatem ta wiedza mi się ogromnie przydaje.nie
ukrywam,że często Twoje wiersze są ciężkie dla mnie
niemniej sam jednak często "nadążam" za Twoim tokiem
myślenia i z wielką przyjemnością je czytam:)

Pozdrawiam:)

wrzos2 wrzos2

to napewno były wtedy trudne czasy
czuło się takim niepotrzebnym "prostakiem"
upokorzonym przez życie:(

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Serduszko w kryzysie: to późne - obrzydliwe zresztą
slady po tzw. malinkach przyrownanych do nibieskich
stempli na mięsie w okresie PRL. ktore byly
świadectwem dopuszczenia mięsa do obrotu handlowego po
przebadaniu weterynaryjnym.
Pozdro:)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Rzeczywiście niesmaczny, ale trudno czasami coś
takiego ukrywać przed ludźmi. Człowiek nie ma się
komu wyżalić. Moje dzieci, gdy dorosły to dopiero
dowiedziały się całej prawdy. Nie wtajemniczałam je,
nie chciałam by były upokorzone. Pozdrawiam
serdecznie.

serce w kryzysie serce w kryzysie

Ja się dołączę do rozważań marcepani zaczynając
podejrzewać że na świecie mylnie nazywane są zupełnie
dwa różne gatunki ludzi. Być może to będzie mój nowy
temat na wiersz. Zaklepuję. Co do Wiersza bardzo
ciekawy ale nie mam rozeznania o czym jest konkretnie.
Nie mniej jednak autorowi należy się uznanie za
umiejętność zaciekawienia. Te niebieskie pieczęci aż
same się proszą by zostać zbadane. Pozdrawiam

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Dziękuję Ci Jastrzyku za teń wierszyk. - Smaczny kęsek
poezji urodzonej naprawdę bez problemów:)

jastrz jastrz

To do kompletu wierszyk „smaczny”:

W Warszawie mieszka wujek Hannibal.
Jest bardzo miły, chociaż kanibal.
Nieraz zaprasza do siebie panie,
Ostrzega: „Schrupałbym cię, kochanie.”
Lecz one jakoś nie wierzą, głupie.
Idą do wujka, a wujek chrupie.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »