Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Znikąd pomocy

prawie limeryk ;)

W Skale, złodziej w nocy dla pieniędzy
zebrane ziemniaki wlókł do miedzy.
Siedząc na worku rozkraczony,
o pomoc zadzwonił do żony.
Piła bimber, gdzie jego koledzy.

autor

_wena_

Dodano: 2016-12-02 15:33:52
Ten wiersz przeczytano 2974 razy
Oddanych głosów: 89
Rodzaj Fraszka Klimat Ironiczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (136)

_wena_ _wena_

Dziękuję :)

wolnyduch wolnyduch

Dobra ironia, podoba się bardzo :)
Pozdro :)

_wena_ _wena_

Dziękuję Uleńko za wgląd do limeryku.
Miło było pobyć przez chwilę w twoim uścisku :))))

JoViSkA JoViSkA

wenuś :)))świetny prawie limeryk...i świetna ironia
:)) Uściski :))

_wena_ _wena_

Ni to fraszka ni limeryk ale ważne, że treść spodobała
się ;))

_wena_ _wena_

Ni to fraszka ni limeryk ale ważne, że treść spodobała
się ;))

_wena_ _wena_

nie ma lekko ;0

DoroteK DoroteK

uuu... no to grubo ;-)

_wena_ _wena_

mariat, wróciłam do swojego pomysłu i zmieniłam rodzaj
wiersza na fraszkę :)

krzychno krzychno

Coś mi zalatuje
tu poznańską gwarą
ale nie wiedziałem
że ją w Spale chwalą:)

Pozdrawiam:)

_wena_ _wena_

mariat, wielkie dzięki! :)

mariat mariat

W nocy zlodziej dla pieniedzy - w Spale.
taszczyl pyrki do miedzy zuchwale.
Gdy na worze rozkraczony,
o pomoc dzwonil do zony,
ta pila bimber. Pomocy wcale.

Tak na chybcika - nie rychtyk ale mi chodzilo o
pierwszy wers, ze miasto na koncu wersu i pod niego
dopiero rymów reszta.

_wena_ _wena_

mariat, oj tam, oj tam :))

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »