Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nocne wspomnienie atłasu...

Wiersz niestety trudny i pisany po staremu brak mu nowoczesnej świeżości, ale może ktoś dotrwa do końca.


Dałaś mi noc dałaś mi wiarę i rozpaliłaś życia ogarek dałaś mi moc przejrzystych toni wytrwałych marzeń przeczystych skroni co śmierć stłumiły skuły pragnienia rozplotły nici cisnące istnienia wydarły ogień w Tobie skrywany w nocnych atłasach porozświetlanych.

Uczę się z kwiatów wilgoć przyjmować nieść w pustą przestrzeń gorące słowa Świat mój unosić i w Boskim splocie rozlać strumieniem nieziemskich podniet scaliło w Tobie i było we mnie w Twoich powiekach otwartych sennie w ciszę wstępuję i z nią raduję nosząc na sobie modlitwy stułę.

Nie mnie jest patrzeć w serce zlęknione nie mnie jest trzymać ręce spocone w Twoje istnienie przychodzę czule tamę przerywam usta całuję „sen nocy letniej” odczarowuję z gardła krzyk niemy uchodzi stukrotny poraża myśli płonie jak w matni uczuć skrywanych poezji trudnych z duszy wyrwanych zwrotek pokutnych.

Po krzyżu spływać cierpieniem swoim i w ziemię wsiąknąć w miłości swojej wersem odpłynąć strofy wyszeptać oczyścić ciało i myśli zebrać znowu pomału popłynąć łzami i znaleźć ujście gdzieś pod firmament wystrzelić dumnie wierszy milionem zawiesić w niebie strofy natchnione.

Usłysz wołanie chwyć w ręce swoje wtul jasną główkę w marzenie moje bym poczuł w sobie Twoje ramiona i spłynął w serce z radości skonał w swojej ablucji szkieletem płoną poezją wyższą Ciebie pochłoną.

Dodano: 2020-07-05 15:43:32
Ten wiersz przeczytano 571 razy
Oddanych głosów: 17
Rodzaj Nieregularny Klimat Melancholijny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (24)

Dori-amo Dori-amo

Wiersz ten przenioósl mnie w poezję epoki
romantycyzmu. Chciałbym być tą muzą dla której jest
zadedykowany.

Izunia68 Izunia68

Przyznam nie, ze dzięki tej wersji ...obraz w mojej
głowie rysuje sie bardziej szeroko. Jestem wstanie być
w tym samym czasie z autorem w jego przestrzeni.
Mysle, ze więcej szczegółow daje wierszowi więcej
duszy i człowieczeństwa! Z tej wersji dowiadujemy sie
jak bardzo autor był bliski śmierci~może nie tylko
duchowej?! Brawo

sisy89 sisy89

Przeczytałam do końca... Wiersz jest długi ale czyta
się go dość szybko i wcale nie chce się odrywać od
lektury...
Piękny.
Pozdrawiam serdecznie :)

tarnawargorzkowski tarnawargorzkowski

Jastrz tak - sprawnie to zrobiłeś ja jednak myślę że
musi on się zmienić i dojrzeć mam już nowy i go
wystawię

tarnawargorzkowski tarnawargorzkowski

Kazimierz Surzyn, mariat annna2, waldi1 dziękuję za
przeczytanie

tarnawargorzkowski tarnawargorzkowski

Fatamorgano7 w oryginale był on niezmiernie długi
skróciłem go na potrzeby strony i w oryginale nie było
przerw myśl leciała ciurkiem pozdrawiam

waldi1 waldi1

Bardzo piękny wiersz ...

jastrz jastrz

2 razy nie wstawiłem entera, ale i tak już się łatwiej
czyta.

jastrz jastrz

Myślę, że zapisanie tego, jako tradycyjny wiersz, to
nie jest duża praca:

Dałaś mi noc, dałaś mi wiarę
I rozpaliłaś życia ogarek;
Dałaś mi moc przejrzystych toni
Wytrwałych marzeń przeczystych skroni,
Co śmierć stłumiły, skuły pragnienia,
Rozplotły nici cisnące istnienia, Wydarły ogień w
Tobie skrywany
W nocnych atłasach porozświetlanych.

Uczę się z kwiatów wilgoć przyjmować,
Nieść w pustą przestrzeń gorące słowa,
Świat mój unosić i w Boskim splocie
Rozlać strumieniem nieziemskich podniet.
Scaliło w Tobie i było we mnie
W Twoich powiekach otwartych sennie.
W ciszę wstępuję i z nią raduję
Nosząc na sobie modlitwy stułę.

Nie mnie jest patrzeć w serce zlęknione.
Nie mnie jest trzymać ręce spocone...
W Twoje istnienie przychodzę czule,
Tamę przerywam usta całuję,
„Sen nocy letniej” odczarowuję z gardła krzyk niemy
uchodzi stukrotny
Poraża myśli płonie jak w matni
Uczuć skrywanych poezji trudnych
Z duszy wyrwanych zwrotek pokutnych.

Po krzyżu spływać cierpieniem swoim
I w ziemię wsiąknąć w miłości swojej,
Wersem odpłynąć, strofy wyszeptać,
Oczyścić ciało i myśli zebrać.
Znowu pomału popłynąć łzami
I znaleźć ujście gdzieś pod firmament;
Wystrzelić dumnie wierszy milionem
Zawiesić w niebie strofy natchnione.

Usłysz wołanie, chwyć w ręce swoje,
Wtul jasną główkę w marzenie moje,
Bym poczuł w sobie Twoje ramiona
I spłynął w serce. Z radości skonał
W swojej ablucji szkieletem płoną,
Poezją wyższą Ciebie pochłoną.

Inna rzecz, że przy takim zapisie bardziej rzucają się
w oczy pewne niedostatki rymowania. Ale i tak obraz
jest 5tak wyrazisty, że gotów jestem wybaczyć
gdzieniegdzie brak rymów, w innych miejscach rymy
gramatyczne...

fatamorgana7 fatamorgana7

Przeczytałam do końca i wcale nie miałam ochoty
przerywać.
Pozdrawiam :)

Annna2 Annna2

Przechodzę czule tamę.
Piękne to bardzp.

mariat mariat

Ależ wcale nie jest nie do czytania, zupełnie dobrze
się czytało i powiem więcej - z zainteresowaniem. Jako
sylabotonik poszedł całkiem gładko, a że pełen
cukrowej liryki, to tym bardziej. Ale cóż - nie
jestem blondynką.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »