Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Mam cię...

udane polowanie ;)

Zdenerwował mnie owad brzęczący nad uchem,
przepędzony znów na chwilę na ręce przysiadł.
Śledząc zygzakowaty lot, szukałam sposobu,
by móc unieszkodliwić skrzydlatego drania.

Mucha czarna jak smoła, krążąc tuż nad głową,
nieświadoma zagrożenia przysiadła na laptopie,
spacerkiem przemierzała ekran po przekątnej.
- Zaraz zrobię z tobą porządek, paskudo!
Tym razem zuchwałość nie ujdzie ci na sucho.
Jak zamierzałam, tak uczyniłam, pacnęłam raz
a dobrze, po natręciuchu tylko plama została.

Odetchnęłam z ulgą ale nie wiem na jak długo.
Końca lata nie widać, okna otwarte na oścież,
zapewne kolejne wkrótce dadzą znać o sobie
i na swój sposób będą uprzykrzać życie moje.

autor

_wena_

Dodano: 2018-07-13 17:42:09
Ten wiersz przeczytano 1399 razy
Oddanych głosów: 68
Rodzaj Monolog Klimat Ironiczny Tematyka O brzydocie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (90)

Zenek 66 Zenek 66

Nie ma rady na owady
Wandzie dziękuję za przemiły komentarz Pozdrawiam
Serdecznie Miłego wieczoru

_wena_ _wena_

dziękuję za wgląd :)

DWC. DWC.

na owady najlepsze są jaszczurki, ewentualnie
moskitiery i repelenty...ha,ha pozdrawiam

_wena_ _wena_

Muchy natręciuchy :(
Dziękuję i pozdrawiam :)

żukel żukel

Jak to muchy...pozdrawiam

_wena_ _wena_

Marto, życzę powodzenia w polowaniu na intruzy :))

Marta Surowiecka Marta Surowiecka

ja takie polowanie urządzam nieustannie:( ostatnio na
jakieś dziwne czarne i pomarańczowe biedrony...o
muchach nie wspomnę - koszmar:) Pozdrawiam Weno,
trzymajmy się razem wobec tych intruzów, teraz też
jakiś niezidentyfikowany obiekt fruwa mi w światełku i
lepi się...Obmyślam strategię jakby się go pozbyć...

tańcząca z wiatrem tańcząca z wiatrem

Fajnie o letnim intruzie,
mucha to "małe piwo" Wandziu,
mnie bardziej wkurzają komary, wczoraj mnie pocięły w
parku na pewnym koncercie, a poza boję się szerszeni,
które mają gniazdo gdzieś w pobliżu mojego domu, może
to sprawka ogródków przydomowych, już dwa razy je
uśmierciłam, bo niestety wylecieć nie chciały.
Pozdrawiam niedzielnie:)

_wena_ _wena_

Mariolko, gorsze są natręciuchy na dwóch nogach ;)

Iris& Iris&

Natrętny owad...
Serdecznie pozdrawiam Wando:)

_wena_ _wena_

Oj tam, oj tam :))

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Żałujcie i miejcie wyrzuty, a będzie Wam przebaczone.
:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

magda*

(OLA)

AMOR1988


więcej »